Co mówi wielkopostna pieśń
- Warto zachęcać organistów i chóry kościelne, by sięgali do tej skarbnicy, bo pieśni na Wielki Post to jedno z największych arcydzieł literatury i muzyki kościelnej - podkreśla ks. kan. dr Piotr Paćkowski, muzykolog, proboszcz parafii św. Jana Chrzciciela w Kłoczewie. W najbardziej popularnych zbiorach pieśni liturgicznych, jak śpiewniki ks. Michała Mioduszewskiego czy ks. Jana Siedleckiego, utwory przeznaczone na Wielki Post zajmują dużo miejsca. - Śpiewy wpisują się w rytm przeżywania tego okresu, bo z jego tematyką wiążą się bardzo ściśle - zarówno w liturgii przedsoborowej, jak i współczesnej.
Są podzielone na pokutne i pasyjne. Etap pokutny, trwający od pierwszej do piątej niedzieli Wielkiego Postu, ma skłaniać nas do wzbudzenia pragnienia, aby Pan Bóg odpuścił nam grzechy. Dlatego w Środę Popielcową wybrzmiewa śpiew „Posypmy głowy popiołem”, a przez cały ten czas często śpiewamy m.in. „Bądź mi litościw, Boże nieskończony”, przepiękną, moim zdaniem, pieśń autorstwa Franciszka Karpińskiego, będącą tłumaczeniem Psalmu 50. Od Niedzieli Męki Pańskiej do Wielkiego Czwartku trwa okres pasyjny, który z kolei wprowadza nas w tajemnicę męki i śmierci Pana Jezusa – mówi ks. P. Paćkowski. – Nie jest to reguła, ale w większości kościołów śpiewy okresu Wielkiego Postu sprowadzone zostały do kilku popularnych pieśni. Szkoda, bo z tego powodu nie znamy całej głębi, jaką one prezentują – zauważa.
Śpiew jak modlitwa
Ks. P. Paćkowski zachęca do wsłuchiwania się w śpiewy wielkopostne. – Genialnym w swojej treści i formie jest nabożeństwo Gorzkich żali. Ukazuje całą mękę Pana Jezusa. Pozwala ono mocno wejść w Wielki Post i chłonąć treści z nim związane. Obserwuję też dobry trend powrotu do dawnych pieśni. Popularne są koncerty – można nazwać je wręcz misteriami – podczas których wybrzmiewają takie utwory. W Kłoczewie pieśń pasyjną kultywują dwa lokalne zespoły ludowe. Co roku, w czasie Triduum Paschalnego, prowadzą godzinne czuwania. ...
LI