Rozmowy

Dobry film jest jak lustro

Rozmowa z ks. dr. Mateuszem Czubakiem, kapelanem siedleckiego Zakładu Karnego oraz duszpasterzem osób bezdomnych i doświadczających różnych kryzysów, głoszącym katechezy wprowadzające w ramach filmowych rekolekcji.

„Filmowe rekolekcje” - co kryje się pod tą nazwą?

Tak naprawdę pojęcie to zawiera w sobie pewną sprzeczność. Rekolekcje rozumiane w sensie ścisłym nie są jedynie czasem refleksji czy wzruszeń, ale głębokim doświadczeniem spotkania z Bogiem, które dokonuje się poprzez słowo Boże, liturgię, sakramenty i wspólnotę Kościoła. Łacińskie „recollectio” oznacza „ponowne zebranie, odzyskanie, zgromadzenie na nowo”.

Można więc powiedzieć, że rekolekcje to ponowne zebranie rozproszonych myśli, serca i duszy, by odnaleźć to, co najważniejsze – osobową relację z Chrystusem. To powrót do tego, co zostało zagubione – do Boga i Jego łaski, własnej godności dziecka Bożego, źródeł wiary i miłości. Tymczasem kino – choć może poruszać, inspirować i skłaniać do przemyśleń – nie jest w stanie zastąpić sakramentalnego wymiaru nawrócenia i komunii z Chrystusem. A jednak rekolekcje filmowe nie są pozbawione wartości. Mogą stać się czymś na kształt współczesnych przypowieści – historii, które poruszają serce, budzą tęsknotę za czymś więcej, wytrącają z duchowego marazmu. Odpowiednio dobrany film z duchowym przesłaniem potrafi wstrząsnąć sumieniem, wskazać na prawdę o człowieku i świecie, postawić pytania, na które ostateczną odpowiedź daje Ewangelia.

 

Jaką rolę mogą na drodze wiary przeciętnego odbiorcy odegrać filmowe rekolekcje, czyli film wraz z poprzedzającą go katechezą?

Są nie tyle ewangelizacją, co preewangelizacją. ...

LI

Pozostało jeszcze 85% treści do przeczytania.

Posiadasz 0 żetonów
Potrzebujesz 1 żeton, aby odblokować ten artykuł