Region

Nie ma takiej drugiej szkoły na świecie

Tysiące jej absolwentów w ciągu dekad rozsławiły polskie lotnictwo na świecie. A o dzisiejszym prestiżu uczelni świadczy niemalejąca liczba zgłoszeń młodych adeptów pilotażu. Szkoła Orląt w Dęblinie świętuje w tym roku 100 lat istnienia.

Obchody zostały zaplanowane na kilka dni. Wydarzenia ukazujące historię i tradycję Lotniczej Akademii Wojskowej zaproponowały zarówno uczelnia, jak i Muzeum Sił Powietrznych. Wystawy, prelekcje, koncerty i pokazy lotnicze przyciągnęły szerokie grono miłośników lotnictwa. Główne uroczystości odbyły się 13 czerwca na placu przed pomnikiem Bohaterskich Lotników Dęblińskiej Szkoły Orląt. W oficjalnej części spotkania udział wzięli najwyżsi przedstawiciele władz państwa i wojska.

Do Dęblina przybyli m.in. przedstawiciel kancelarii Prezydenta RP i doradca szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego płk Lech Wojciechowski, wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wiesław Kukuła i biskup polowy Wiesław Lechowicz.

Wiek historii, tradycji i służby

Fenomen LAW wyjaśnił jej rektor-komendant. – Spotykamy się w miejscu o wyjątkowym znaczeniu. 100 lat to pełen chwały bieg historii, tradycji i służby. To opowieść o ludziach, którzy w murach tej uczelni spełniali swoje marzenia, wzbijając się ponad przeciętność. Uczyli się nie tylko latać, ale przede wszystkim, jak profesjonalnie i rzetelnie przygotować się do oficerskiej służby. To tu rozpoczynali swą przygodę mistrzowie lotnictwa myśliwskiego i doskonali dowódcy, dla których służba ojczyźnie była zaszczytem. Pierwsi absolwenci z Dęblina zdali swój egzamin podczas II wojny światowej. Później byli następni. To stąd 47 lat temu absolwent naszej uczelni jako pierwszy Polak wyruszył w kosmos. I stąd pierwsi piloci wkroczyli w nową erę lotnictwa wojskowego, pilotując najnowocześniejsze maszyny – mówił gen. dyw. pil. Krzysztof Cur.

Przeszłość i teraźniejszość uczelni docenił Prezydent RP, który z okazji jubileuszu przesłał władzom LAW okolicznościowy list. „Harmonijne łączenie poszanowania tradycji ze zdobyczami nowoczesności jest niezwykle cennym atrybutem tutejszej akademii. Gratuluję jubileuszu, ale też prestiżu uczelni, która jest efektem państwa pracy. Dzięki waszym wysiłkom mury akademii opuszczają kolejne roczniki doskonale przygotowane do pełnienia służby dla Rzeczypospolitej Polskiej” – napisał Andrzej Duda. Akademię docenił też marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski, przyznając jej Medal 550-lecia Województwa Lubelskiego.

Piloci na medal

– 100 lat to niezwykły jubileusz. Szkoła Orląt, żołnierze, piloci i absolwenci stanowią dumę Rzeczypospolitej Polskiej. Jest coś magicznego w tym miejscu. Nie ma drugiej takiej szkoły na świecie. To nasza tradycja, to my, to pokolenia, tysiące rodzin, które z tym miejscem się związały. To dziesiątki pilotów, którzy brali udział w wojnie. Ich oddanie było niezmienne przez kolejne pokolenia. Mieli jeden cel: zbudowanie sił powietrznych na najwyższym poziomie – podkreślił W. Kosiniak-Kamysz. Szef resortu obrony narodowej wręczył przedstawicielom LAW okolicznościowy medal z okazji 100-lecia placówki. Uczelnia z kolei pamiątkową odznakę przyznała: gen. W. Kukule i bp. polowemu W. Lechowiczowi. – Jestem pewny, że dzięki wysiłkowi kadry, zaangażowaniu dowódców i instruktorów, a przede wszystkim ciężkiej pracy naszych podchorążych i studentów Szkoła Orląt na zawsze pozostanie symbolem najwyższych standardów lotniczego rzemiosła – przekonywał, wręczając odznaczenia rektor-komendant LAW.

Uroczystości na placu dopełniły koncert i przeloty samolotów będących na wyposażeniu akademii. Można je było podziwiać na dęblińskim niebie także w sobotę podczas zorganizowanych z racji jubileuszu pokazów lotniczych.

Z Grudziądza do Dęblina

Szkoła Orląt została powołana na mocy rozkazu gen. Włodzimierza Zagórskiego 5 listopada 1925 r. A jej pierwszą siedzibą był Grudziądz. Dopiero dwa lata później została przeniesiona do Dęblina, gdzie dziś istnieje pod nazwą LAW.

Na przestrzeni lat o renomie uczelni świadczyli jej absolwenci. Podczas uroczystości wspomniano m.in. wsławionych w bitwie o Anglię pilotach, takich jak: Witold Urbanowicz, Zdzisław Krasnodębski czy Jan Zumbach. Jak zauważył minister obrony, w czasie II wojny światowej aż 29 pilotów ze Szkoły Orląt uzyskało tytuł asa lotnictwa za strącenie pięciu statków powietrznych wroga. Również powojenna historia LAW jest pełna zasłużonych nazwisk. Wśród nich gen. Szczepan Ścibior, komendant szkoły, który został zamordowany przez władze komunistyczne i dopiero w 2018 r. jego szczątki zostały z honorami pochowane. Za czasów PRL-u chlubą Dęblina byli komendanci Szkoły Orląt: gen. Józef Kowalski i gen. Mirosław Hermaszewski. Pierwszy przyczynił się do znaczącego rozwoju szkoły inwestując w budynki i naukę. Zaś gen. M. Hermaszewski był pierwszym Polakiem, który poleciał w kosmos.

Dziś LAW prężnie się rozwija. Na terenie kompleksu powstały hala widowiskowa i sala tradycji. A kolejne plany zdradził minister. – Powstanie potrzebny tu Domek Pilota i wyremontowany zostanie Domu Studencki Iskra. Zmodernizujemy też z funduszy europejskich infrastrukturę lotniskową – zadeklarował W. Kosiniak-Kamysz.

Tomasz Kępka