Kultura

Nietuzinkowość i intuicja

Choć urodziła się u podnóża Gór Złotych, to Mazowsze pokochała tak mocno, że nie może od niego uciec. W Puczycach, wsi położonej w malowniczej krainie Bugu, mogła w końcu oddać się temu, co goniło ją od dziecięcych lat - malarstwu.

Okazję, by poznać malarkę Dorotę Skiermont-Biernasiuk, mieli mieszkańcy Siedlec, z którymi artystka związana jest m.in. korzeniami rodzinnymi. Wernisaż wystawy jej prac, który odbył się 8 maja w Galerii Teatralnej Centrum Kultury i Sztuki, stał się okazją do spotkań ze znajomymi i nieznajomymi, rozmów o sztuce i byciu dobrym człowiekiem.

Przemawia talentem

– Cieszę się, że widzę nowe twarze, bo to znaczy, że są osoby, które chcą poznawać nowe style, rodzaje sztuki, twórczość nowych artystów – powitał gości Artur Mydlak, dyrektor CKiS, zwracając uwagę na zdanie, jakie znalazło się folderze wystawy: „Maluje bez warsztatu, po omacku i intuicyjnie”. – Chciałbym mieć taką intuicję, wrażliwość, by tak doskonale odnaleźć się w barwach i kolorach – dodał. – A powiem szczerze, że różne prace tutaj wisiały, wszystkie można było jakoś skatalogować, np. pejzaż, portret, martwa natura. Natomiast te, które dziś oglądamy, i to wszystkie, chciałbym zaliczyć do kategorii „nietuzinkowe”. Bo ich się nie da zaszufladkować i chyba to jest ich najważniejsza cecha i największa wartość – podkreślił. ...

Pozostało jeszcze 85% treści do przeczytania.

Posiadasz 0 żetonów
Potrzebujesz 1 żeton, aby odblokować ten artykuł