Kultura
Źródło: WWW.MOLINSKI-WOZNIAK
Źródło: WWW.MOLINSKI-WOZNIAK

Szafirowy kwiecień

Wiosenne propozycje Barw Teatru - „Single i remiksy” oraz „Spadkobiercy” - choć są komediami, wraz ze śmiechem niosą chwilę refleksji.

Sztuka „Single i remiksy” Marcina Szczygielskiego, która zostanie wystawiona na deskach Sceny Teatralnej Miasta Siedlce 14 kwietnia, o 16.00 i 19.30, to komedia obnażająca rzeczywisty charakter życia wielkomiejskich singli. Magda – w tej roli Weronika Książkiewicz – kobieta sukcesu, prezes wielkiej korporacji wydawniczej, stawia na singli. W firmie, którą dowodzi, szansę na karierę mają tylko single, dlatego pozostali wolą ukrywać swoje związki i małżeństwa. Gdy korporacja zostaje wchłonięta przez inną, większą, a nowe szefostwo postanawia zmienić charakter firmy na prorodzinny, Magda wpada w panikę. Tym większą, że do Polski wysłany zostaje nowy przełożony, którego zadaniem ma być zweryfikowanie przede wszystkim jej pracy. Magda natychmiast musi zdobyć partnera! Na scenie pojawią się Anna Mucha, Wojtek Medyński i Lesław Żurek.

Na „Spadkobierców”, w których wystąpią m.in. Agata Kulesza, Hanna Śleszyńska, Daria Widawska, Grażyna Wolszczak, zapraszamy 20 kwietnia, o 19.00. Akcja tej czarnej komedii toczy się tyleż gładko, co absolutnie zaskakująco aż do końca. Nie bez racji na francuskim plakacie pokazano prześmiewczy obrazek chciwego sępa z workiem pieniędzy w szponach. Kiedy zrozpaczona wdowa dowiaduje się, iż małżonek zginął, a w dodatku – zamiast spisanego legalnie testamentu – pozostawiając konkubinę z przyległościami, żałobny nastrój zmienia się w pole bitwy bez pardonu. „Najbliżsi” od razu szacują wartość majątku zmarłego i rozpoczynają targ…

Bilety na spektakle są do nabycia w Punkcie Informacji Kulturalnej CKiS, tel. (25) 644-68-00, w. 37. 


KONKURS

Mamy dla Państwa po dwa bilety na sztuki „Single i remiksy” oraz „Spadkobiercy”. By je wygrać, należy zadzwonić do redakcji pod numer (25) 644-48-00 w czwartek, 4 kwietnia, o 10.00. Wygrają cztery pierwsze osoby.

W poprzednim konkursie szczęście sprzyjało Jadwidze Ludwiczuk z Chodowa, która wygrała bilety na sztukę „Harold i Matylda”. Gratulujemy!


3 PYTANIA 

Weronika Książkiewicz – aktorka

Temat poruszany w sztuce wciąż jest aktualny?

Niektórzy twierdzą, że całe życie jesteśmy sami. Ja jednak nie uważam, żeby było aż tak źle (śmiech). Wydaje mi się, że jeśli pielęgnujemy przyjaźnie, znajomości – one mogą być na całe życie. Oczywiście zauważam, że życie w wielkim mieście jest coraz bardziej anonimowe, nie znamy naszych sąsiadów, bo pracujemy od świtu do nocy, nie rozmawiamy z panią ze sklepu osiedlowego, etc. Za to coraz chętniej żyjemy życiem swoim lub innych osób w internecie: przesiadujemy na serwisach społecznościowych albo śledzimy portale plotkarskie. Mówię ogólnie my – ludzie, choć akurat ja jestem mało aktywnym użytkownikiem facebooka, a z komputera korzystam bardzo rzadko, bo po prostu nie lubię. Owszem, jeśli ktoś mieszka w innym kraju, na innym kontynencie można z nim pogadać przez skype’a. Ale jeśli moja przyjaciółka mieszka niedaleko, wolę do niej pojechać na kawę niż pisać maile.

Ile jest w Pani z Magdy – głównej bohaterki?

Moja bohaterka mówi, że singiel to najlepszy utwór na płycie, a bycie singlem jest najlepszą rzeczą na świecie. Tymczasem w realiach korporacyjnych – a w takich dzieje się akcja sztuki – singiel to najcenniejszy towar, bo w pełni oddany tylko pracy. To po prostu własność korporacji. Można go połknąć, przeżuć i wypluć. Ja wolę mieć wolny zawód, być mamą, spełniać swoje marzenia, podróżować, grać w teatrze czy filmie. Lubię w moim zawodzie to, że mogę na chwilę stać się kimś zupełnie innym, wejść w skórę kogoś, kim nawet nie chciałabym być, pamiętając, że muszę być w tym wiarygodna! Ale to już praca nad warsztatem.

W sztuce ważną rolę odgrywa choreografia…

I to jest bardzo fajna część naszego spektaklu. Ja uwielbiam się ruszać, kocham sport na żywo, a nie przed telewizorem. Dbanie o kondycję fizyczną jest wpisane w mój zawód, bo ciało jest moim warsztatem. Każdy spektakl to nie tylko stres, trema, ale też wysiłek fizyczny. Na szczęście taniec, który pokazujemy w tym spektaklu sprawia, że bardziej się relaksujemy, rozprężamy. I chyba wychodzi nam to nienajgorzej, bo za każdym razem reakcja jest entuzjastyczna. Chyba że widzowie śmieją się z nas, a nie do nas (śmiech). Ale nawet jeśli – śmiech to zdrowie.

JAG