Komentarze
Wreszcie zacząłem się uśmiechać

Wreszcie zacząłem się uśmiechać

Ostatnimi czasy, słuchając różnych wypowiedzi króla Europy i jego paziów dumnie reprezentujących wszystkie 56 płci, uświadomiłem sobie, co też mają oni na myśli, mówiąc o uśmiechniętej Polsce.

Ba, ja nawet z ich powodu nie tylko zacząłem się uśmiechać, ale nawet szczerze śmiać. Dziś okazuje się, że ludzie głosujący za obecną władzą są paradoksalnie bardziej smutni i agresywni, natomiast pozostali, obserwując ich głupotę, mają jakby więcej powodów do nieskrywanej radości. Radości choćby z tego, że całe to polityczno-medialno-celebryckie towarzystwo coraz bardziej gubi się w postrzeganiu realiów otaczającego ich świata.

W kwestii promocji głupoty, idiotyzmów oraz różnych niedorzeczności, podobnie jak we wszystkich innych życiowych kwestiach, istnieją dwie szkoły. Falenicka – głosząca, by tego typu szkodliwych treści i zachowań nie nagłaśniać, oraz otwocka – zalecająca pokazywanie ich palcem, wyśmiewanie i publiczne potępianie. Obie mają swoje plusy i minusy. Mnie, z powodu goszczącego uśmiechu na twarzy, dużo bliższa stała się ta druga. ...

Leszek Sawicki

Pozostało jeszcze 85% treści do przeczytania.

Posiadasz 0 żetonów
Potrzebujesz 1 żeton, aby odblokować ten artykuł