
Wybieram życie
W jakich okolicznościach ginekolog - aborcjonistka stała się wielką obrończynią życia? Od młodości miała wyraźnie określony cel, a jej pasją - co podkreśla - od zawsze była troska o innych. Dzieciństwo i wczesną młodość spędziła w salach lekcyjnych i wykładowych, potem na stażu, by móc w końcu poświęcić się medycynie. Była nauczycielką, potem specjalistką od fitnessu, wreszcie lekarką zaangażowaną w ratowanie życia. Zgodnie z przysięgą, którą przyrzekła dotrzymywać, miała nikomu nie szkodzić!
„Jestem Patti. Kiedyś przeprowadzałam aborcje dla Planned Parenthood, ale zostałam wybawiona i uwolniona dzięki Krwi Jezusa” – wyznała po latach przed trzema tysiącami ludzi.
Z darem uzdrowienia
W jakich okolicznościach ginekolog – aborcjonistka stała się wielką obrończynią życia? W poruszającym świadectwie – książce „Wybieram życie” dr Patti Giebink napisze: „W małym kościele w Dakocie Południowej Bóg ukazał mi moje wady i przygotował do realizacji planu przekraczającego moje oczekiwania. Po drodze dowiedziałam się, że odkupienie przychodzi wraz z Bożym darem uzdrowienia”.
Obecnie Patti jest znaną ewangelizatorką głoszącą prawdę o miłości i miłosierdziu Boga, dla którego nie ma granic w walce o ludzką duszę. „Dopóki nie spotkałam Jezusa, moja przeszłość była naznaczona czarnym piętnem. Przebaczenie Chrystusa pokonuje wszystko” – mówi dzisiaj.
Chciała ratować kobiety
P. Giebink dzieciństwo spędziła w Dakocie Południowej. Pochodziła – można rzec – z rodziny lekarskiej: jej ojciec był ortopedą, starszy brat onkologiem, młodszy psychiatrą. „Opiekowanie się chorymi miałam we krwi” – definiuje rodzinne DNA. ...
Agnieszka Warecka