Aktualności
Z ciemności do Życia

Z ciemności do Życia

Dzisiejsza Ewangelia nie dotyczy jedynie wiary w zmartwychwstanie ciała i boskiej władzy Jezusa.

Wskrzeszenie Łazarza uważa się bowiem za jeden z największych cudów Chrystusa. On ma moc powrócić człowieka do życia nie tylko chwilę po śmierci, jak uczynił to w przypadku córki Jaira. Nasz Pan, o czym przypomina nam historia młodzieńca z Nain, wskrzeszał także tych, którzy byli martwi przez kilka godzin (Żydzi grzebali swoich zmarłych w dniu ich śmierci). Cud w Betanii pokazał jeszcze więcej. Okazało się bowiem, że dla Jezusa nie jest problemem ożywienie również tego, kto leży w grobie i zwyczajnie się rozkłada. Św. Jan podkreśla, że Mistrz wzruszył się śmiercią przyjaciela i bólem jego sióstr. Słowo „wzruszył się” w oryginale można też przetłumaczyć jako: okazał surowość, wzburzenie, zdenerwowanie. Owego słowa użyto potem w kontekście mowy pożegnalnej wygłoszonej w Wieczerniku, podczas której Jezus mówi o swojej śmierci, i wtedy, gdy nasz Pan oznajmia, że jeden z uczniów Go zdradzi. Chrystus odczuwa poruszenie i drżenie, gdy staje twarzą w twarz ze śmiercią, wrogiem człowieka.

On, aby wskrzesić Łazarza, wszedł do jego grobu. Co to wszystko oznacza dla nas? Rozważając nad cudem w Betanii, zobaczmy Jezusa, który nie boi się wchodzić do naszych życiowych mogił pełnych duchowych ciemności i odoru grzechów. Pomyślmy o tym, co w nas umarło. Może doświadczamy śmierci w sferze relacji małżeńskiej, rodzinnej lub przyjacielskiej? Może stwierdzamy zgon w kwestii naszych marzeń i planów? Może umarliśmy w wierze i w przywiązaniu do Kościoła? Może zanurzyliśmy się w śmiercionośne nałogi i grzechy? Może już wszyscy nas opłakują jak martwych i nie widzą dla nas żadnej nadziei? Może ty sam siebie pochowałeś, przekreśliłeś i uznałeś, że nie ma w tobie życia?

Nie poddawaj się. Tak – gdybyś żył w bliskości z Jezusem, pewnie wiele z tego, co cię niszczy, nie miałoby miejsca. Ale jeszcze nie wszystko stracone. Jest ktoś, kto niezależnie od długości twojej martwoty ma moc obudzić cię ze snu śmierci i wyciągnąć z najciemniejszych i najbardziej śmierdzących grobów. On przychodzi też do ciebie i woła: wyjdź ze swego grobu, wyjdź z grzechu, ze swojego sposobu myślenia i postępowania. Wyjdź do światła. Pójdź za głosem nie z tego świata. Posłuchasz, czy dalej będziesz leżał i… brzydko pachniał? Pozwól, by chwała Boża objawiła się także w tobie.

Agnieszka Wawryniuk