Diecezja

Odbiera cześć nad Bugiem

Nie można ograniczać jego działania do spraw przyziemnych; Antoni przede wszystkim głosił Chrystusa - zaznaczył w kazaniu podczas uroczystości odpustowej w Orchówku 13 czerwca ks. Artur Wojtkowicz.

Program kapucyńskiego dnia ze św. Antonim był bogaty: wypełniła go modlitwa oraz spotkanie czcicieli tego świętego franciszkanina, doktora Kościoła, na dziedzińcu klasztornym, gdzie przygotowano wiele atrakcji dla całych rodzin. Uroczystość odpustową poprzedziła nowenna odprawiana w każdy wtorek. W tym szczególnym czasie wierni składali swoje intencje, prosząc św. Antoniego o pomoc i orędownictwo. 

Prowadzący modlitwy o. Dariusz Bryła OFMCap. przypomniał życie świętego z Padwy, który był wierny swojemu powołaniu. Cierpliwie znosił zniewagi i prześladowania doznawane od heretyków, ukochał czystość serca i oręduje w ludzkich potrzebach. W ostatnim dniu nowenny kapucyn wskazał dwa miejsca w Polsce związane z objawieniami św. Antoniego: Radecznicę oraz łódzkie Łagiewniki, gdzie potwierdzone są liczne łaski i cuda za wstawiennictwem franciszkanina. Nawiązał także do rozwijającego się kultu w Orchówku, m.in. za sprawą Bractwa św. Antoniego reaktywowanego w czerwcu 2023 r., po 200 latach nieobecności. – Istnieje ono po to, aby propagować jego nauczanie, praktykować ducha ascezy, wypraszać u wielkiego cudotwórcy opiekę w różnych potrzebach duszy i ciała, a także by podejmować działalność charytatywną – mówił o. Dariusz, zapraszając do wstąpienia do wspólnoty.

 

Bądź wola Twoja

W wigilię uroczystości uczestnicy wieczornej liturgii usłyszeli o pokorze świętego i jego posłuszeństwie woli Bożej. W 1210 r. Ferdynand, bo takie imię otrzymał na chrzcie, wstąpił do kanoników św. Augustyna. Dziesięć lat później, kiedy był już wyświęcony na kapłana, otrzymał wizję duszy franciszkanina żyjącego w eremie – św. Antoniego. Ferdynanda pociągał duch dziecięctwa Bożego, pokora i całkowite ubóstwo. Zapragnął być misjonarzem, postanowił porzucić spokojne życie i udać się do eremu w Olivanez, dlatego poprosił o pozwolenie na wyjazd do Maroka, by w tym muzułmańskim kraju głosić dobrą nowinę. Po uzyskaniu zgody przywdział habit franciszkański, przyjął imię Antoni i w 1221 r. wraz z innym bratem stanął na ziemi afrykańskiej, co było spełnieniem jego woli. Ale zamiary Boga były inne – z powodu pogorszenia się stanu zdrowia zmuszony był wrócić do Europy. Dotarł do klasztoru franciszkańskiego we Włoszech, następnie na kapitułę generalną Braci Mniejszych w Asyżu, skąd został posłany do Romanii w Apeninach. Tam w eremie służył czterem braciom, wykonując najpodlejsze prace. Dopiero po roku, kiedy na prośbę przełożonego wygłosił kazanie w katedrze w Forli, został kaznodzieją.

Odnosząc się do realizowania się powołania u św. Antoniego, proboszcz orchowskiej parafii o. Tomasz Mędrek OFMCap. wskazał na posłuszeństwo Bożym zamiarom. – Mądrość jest umiejętnością odkrywania Boga w swoim życiu, także w trudnych wydarzeniach. Słowami modlitwy „Ojcze nasz” wzywamy o wypełnienie się Jego planów wobec każdego człowieka: „Bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi” – mówił w kazaniu. Po Mszy św. gwardian kapucynów przewodniczył nabożeństwu ku czci świętego upamiętniającym jego przejście z ziemi do nieba.

 

Lilie i chlebki

13 czerwca w kościele św. Jana Jałmużnika sprawowane były trzy Msze: poranna w intencji mieszkańców Orchówka, po której nastąpiło błogosławieństwo krzyża na placu Maksyma Kossyka, Suma odpustowa w intencji dzieci, młodzieży i czcicieli św. Antoniego oraz wieczorna Eucharystia odprawiana tradycyjnie za mieszkańców Włodawy.

Przed Sumą poświęcone zostały kwiaty lilii – symbol piękna i duchowej czystości. Eucharystii przewodniczył proboszcz parafii Nawiedzenia Matki Bożej Kodeńskiej w Żukowie ks. A. Wojtkowicz. W kazaniu przywołał słowa św. Pawła z Listu do Efezjan: „Żyjąc prawdziwie w miłości sprawmy, by wszystko rosło ku Temu, który jest Głową – ku Chrystusowi” i odniósł je do świętego z Padwy, który żył, głosił, działał dla Pana, wytrwale poznając słowo Boga. – Spotkałem się z takim świadectwem, że gdyby wszystkie święte pisma uległy zniszczeniu, Antoni mógłby podyktować je sekretarzowi, aby w ten sposób zostały odtworzone – mówił ks. A. Wojtkowicz. Przypomniał o orędownictwu świętego w różnych sprawach, szczególnie tych dotyczących skutecznego odnajdywania rzeczy zagubionych. – Nie można jednak ograniczać jego działania do spraw przyziemnych – Antoni przede wszystkim głosił Chrystusa. Trzeba zwracać się do niego, aby pomógł nam, doprowadził nas do odnalezienia Jezusa – zaznaczył, dodając, że jeżeli zgubimy drogę prowadzącą do Pana, stracimy sens i cel życia oraz wieczność.

W kazaniu podkreślił, że uroczystość 13 czerwca w zakonach franciszkańskich naznaczona jest znakiem chleba. – Codziennie modlimy się, prosząc Boga Ojca, który jest w niebie: „Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”. W Eucharystii Chrystus daje nam siebie pod postacią chleba, który prowadzi nas do wieczności – mówił ks. A. Wojtkowicz. Po Mszy św. odbyła się procesja eucharystyczna oraz obrzęd błogosławieństwa dzieci, a także rozdania wiernym chlebków św. Antoniego – znaku troski i opieki świętego nad potrzebującymi.

Po Sumie odpustowej wierni spotkali się na dziedzińcu i w ogrodzie przy klasztorze, gdzie czekały atrakcje dla całych rodzin, m.in. kreatywne warsztaty z biblioteką oraz bajkowe czytanie dla dzieci, a także grę terenową z mapą pod hasłem „Znajdź zgubione rzeczy ze św. Antonim”. Była okazja do obejrzenia w kryptach klasztornych wystawy oświętym z Padwy oraz zwiedzania wieży kościelnej czy wpisania się do księgi wdzięczności. Funkcjonował sklepik z pamiątkami, w strefie kulinarnej serwowana była lemoniada klasztorna, kawa kapucyńska, smaki pielgrzyma oraz franciszkańskie słodkości.

JS