
Kochajcie Kościół i Chrystusa
Mszy św. dziękczynnej o 12.00 przewodniczył bp Kazimierz Gurda. Po Sumie miało miejsce wystawienie Najświętszego Sakramentu i procesja eucharystyczna. W uroczystościach wzięli udział przedstawiciele władz parlamentarnych i samorządowych, obecni byli pracujący w przeszłości w parafii księża, wywodzący się stąd kapłani i siostry zakonne, jak też parafianie i goście. Na początku Mszy św. o randze jubileuszu mówił proboszcz ks. kan. Krzysztof Uściński. - Nasza licząca 700 lat parafia przeżyła w biegu dziejów wiele chwil podniosłych i radosnych, ale również i bolesnych.
Zawsze jednak potrafiła iść naprzód jako wspólnota, jednocząc się wokół Eucharystii. Dziś również stajemy z dumą 700-letniej tradycji, wiary pokoleń, nadziei przyszłości, by podziękować, prosić, przepraszać i uwielbiać naszego Pana – podkreślił.
Nie stracić Chrystusa z oczu
W homilii bp K. Gurda przypomniał krótko historię parafii. Prosił, by mieszkańcy wilczyskiej ziemi zachowali ją w swoim sercu tak, jak czyniła to Maryja w odniesieniu do wszystkich spraw związanych z Jezusem. – Wiemy, że On w swoim Kościele wobec kolejnych pokoleń wierzących realizuje dzieło zbawcze, wskazuje drogę, jaką należy wybrać, by dojść do nieba, być szczęśliwym tu, na ziemi, i przez całą wieczność. Każdy z nas ma swoją historię, w której Jezusowe działanie jest widoczne, ma swoją historię zbawienia – przypomniał. Prosił, by pielęgnować w pamięci chwile, gdy doświadczyliśmy szczególnego działania Boga przez Jego słowo i sakramenty św., także momenty, gdy straciliśmy Chrystusa z oczu i na nowo Go odnaleźliśmy. – Kochajcie Kościół i Chrystusa w nim obecnego – zwrócił się do uczestników uroczystości, zachęcając do angażowania się w życie parafii i włączanie się do wspólnot i grup formacyjnych.
Po modlitwie – integracja
Kończąc Eucharystię, biskup pobłogosławił tablice upamiętniające księży, którzy kierowali parafią. Po południu na przykościelnym placu odbył się piknik integracyjny. Na scenie wystąpili: orkiestra dęta z Borowia, zespoły Moko-Bęc, Górznianeczki i Kobierzec. Ze swoimi stoiskami zaprezentowały się koła gospodyń wiejskich i Stowarzyszenie „Nasze Wilczyska”. Wiele atrakcji – w tym zjeżdżalnie oraz gry i zabawy – czekało również na najmłodszych. O 18.00 zaczęła się zabawa taneczna z zespołem Heven. Na zakończenie odśpiewano Apel jasnogórski oraz odmówiono dziesiątek Różańca.
W dniach 16-17 lipca z parafii wyruszy autokarowa pielgrzymka na Jasną Górę o charakterze dziękczynnym za jubileusz 700-lecia parafii.
Z wykazów świętopietrza z lat 1325-1328 wynika, że parafia w Wilczyskach już wtedy opłacała kwotę 3 gr na rzecz papiestwa. W XVI w. składała się z 20 wsi i prowadziła szkółkę parafialną. Po 1571 r. właściciel dóbr Stanisław Gostomski oddał kościół protestantom. Powrócił on do katolików w 1598 r. Rekoncyliował go kard. Jerzy Radziwiłł, który dodatkowo go uposażył. Świątynia nosiła wezwanie Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Na początku XVII w. sprowadzono z Rzymu relikwie św. Feliksa. W 1648 r. kościół został odrestaurowany i poszerzony. Wiele zniszczeń przyniósł w parafii potop szwedzki. W 1759 r. ks. Józef Umiński pobudował nowy kościół pw. św. Feliksa i Adaukta. Na początku XIX w. wybudowano plebanię, następnie dzwonnicę. W latach 1881-1888 kościół został gruntownie wyremontowany i rozbudowany przez ks. Juliana Sawickiego. Konsekrował go w 1904 r. bp Franciszek Jaczewski. W latach międzywojennych przy parafii istniał Związek Katolicki i bractwa różańcowe, były czytelnia i biblioteka. W 1919 r. na cmentarzu stanęła kaplica pw. św. Barbary. We wrześniu 1939 r. wskutek działań wojennych spłonęła plebania. 5 października 1954 r., po nabożeństwie różańcowym, pożar wybuchł w kościele. Spłonęło całe wyposażeniem, w tym 17 cennych obrazów Józefa Buchbindera. W latach 1955-1964 proboszcz ks. Bronisław Gromek z udziałem parafian pobudował nową świątynię. Murowany kościół parafialny pw. Niepokalanego Serca NMP konsekrował 26 lipca 1964 r. bp Ignacy Świrski.
Wiele duszpasterskich wyzwań
PYTAMY Ks. kan. Krzysztofa Uścińskiego, proboszcza parafii Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Wilczyskach
Charakterystyce Wilczysk – serca parafii – towarzyszy często malowniczy opis „położone wśród łąk, pól i lasów”.
To prawda. Nawet kształt wyznaczany przez granice parafii może kojarzyć się z trójlistną koniczyną… Tyle że Wilczyska, a więc i kościół, nie leżą w jej centrum, ale na krańcu jednego z listków. Kraniec drugiego sięga Stoczka Łukowskiego, a trzeci ciągnie się aż pod Starą Hutę. Mamy w parafii aż 16 miejscowości. Z tych najodleglejszych do kościoła jest aż 13 km. Przekłada się to na frekwencję na Mszach św. Niektórzy chodzą po prostu do kościoła, który mają bliżej.
Jakie wspólnoty działają w parafii?
Mamy Koło Przyjaciół Katolickiego Radia Podlasie. Pierwsze kroki stawia Akcja Katolicka. Czciciele Różańca św. spotykają się w kołach różańcowych, które udało nam się z księdzem wikariuszem reaktywować, ponieważ m.in. z powodu pandemii trochę straciły impet. W każdą niedzielę przed pierwszą Mszą św. koła w kolejności odmawiają Różaniec. Ludzie włączają się też chętnie w nabożeństwa fatimskie. Zależy mi na tym, by jeszcze bardziej zachęcić do udziału w nabożeństwach pierwszych sobót miesiąca, które wcześniej nie były tutaj praktykowane. Cieszy obecność przy ołtarzu ministrantów i lektorów, jest też chcąca się formować grupa młodzieżowa.
Pod jakim znakiem upłynęły Księdzu trzy lata posługi w Wilczyskach?
Mimo iż bazujemy na sile wiary tworzących ją ludzi, to uważam, że ze względu na wiele wyzwań duszpasterskich jest to parafia misyjna. Część parafian nie docenia tego daru, jakim jest Eucharystia, a w związku z tym rzadko przystępuje do Komunii św. Być może jest to jakaś spuścizna po protestantyzmie, który w przeszłości zadomowił się tutaj na 30 lat. Ja w każdym razie nieustannie próbuję im uświadamiać, że bez Eucharystii nie ma zbawienia; Chrystus mówił wprost: „Kto spożywa ciało Moje i pije krew Moją, ten ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym”. Z tą myślą zapoczątkowałem wyjazdy do chorych z Komunią św. w pierwsze piątki miesiąca. Do tej pory było przyjęte, że księdza wzywa się tylko wtedy, gdy umiera domownik. Miłość do Eucharystii trzeba wpajać już na etapie Pierwszej Komunii św., tym bardziej że wiara dzieci może rozpalić wiarę rodziców, dlatego m.in. zachęcam dzieci komunijne do obchodzenia pierwszych piątków miesiąca.
Bardzo zależy mi na rozwijaniu w parafii kultu bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Przed rokiem wprowadziliśmy do kościoła jego relikwie, a wcześniej krzyż ks. Jerzego. W pierwsze soboty miesiąca modlimy się nowenną za przyczyną kapelana Solidarności. Ks. Popiełuszko jest w moim odczuciu patronem sytuacji wymagających przebaczenia, z czym – jak zauważyłem – w wielu rodzinach jest duży problem.
Podczas jubileuszu upamiętnieni zostali proboszczowie parafii. Dlaczego to takie ważne?
Tablice z ich nazwiskami będą uświadamiać, ilu ludzi pracowało nad zbawieniem wiernych, co zresztą przyniosło owoce w postaci wielu powołań do życia konsekrowanego i do kapłaństwa. Z drugiej strony przypominamy w ten sposób, że trzeba się za byłych proboszczów modlić.
Stałe nabożeństwa, budowanie tradycji, zwyczajów sprzyja życiu religijnemu parafii?
Ma pierwszorzędne znaczenie, bo tradycje nas kształtują i formują. W parafii zastałem np. zwyczaj odprawiania na cmentarzu nabożeństwa za zmarłych w Niedzielę Miłosierdzia, co kontynuuję, bo troska modlitewna o zmarłych jest bardzo ważna. W tym duchu już w ubiegłym roku odpust Niepokalanego Serca NMP przenieśliśmy na niedzielę, a w przededniu uroczystości z krzyżem bł. ks. J. Popiełuszki poszliśmy na cmentarz, modląc się za zmarłych. Pięknym zwyczajem, który jako proboszcz podtrzymuję, jest błogosławieństwo dzieci na zakończenie oktawy Bożego Ciała. Odkąd przyszedłem do Wilczysk, co roku na Boże Narodzenie robimy żywą szopkę, organizujemy Orszak Trzech Króli i „Wilczyskie kolędowanie”. Coś się dzieje, przyciąga ludzi do kościoła, parafia żyje. Kalendarz parafialny musi być bogaty, żeby ludzie czuli się „u siebie”.
Kościół wilczyski – monumentalny, dostojny – przeszedł ostatnio remont.
Trwał półtora roku, ale efekty zadowalają. Udało nam się zrobić ogrzewanie podłogowe, położyć granitową posadzkę, wymienić instalację elektryczną, zainstalować nowe nagłośnienie, ocieplić świątynię, wymienić drzwi, zainstalować okna docieplające, pomalować kościół wewnątrz, jak również naprawić grożącą zawaleniem kopułę wieży. W podziemiach kościoła zaadaptowaliśmy na potrzeby duszpasterskie duże pomieszczenie – jest to obecnie przestronna sala, którą wykorzystamy na spotkania np. grup formacyjnych. Druga sala znajduje się obok zakrystii, gdzie powstały również sanitariaty. Teraz pracujemy nad inwentaryzacją parafialnego cmentarza, który w ostatnich latach został uporządkowany. Dzięki pomocy Starostwa Powiatowego w Łukowie udało się pobudować chodnik na cmentarz, dzięki czemu uczestnicy konduktów pogrzebowych mogą przechodzić bezpiecznie. Napotykamy na ogromne bariery, próbując pozyskać grunt na utworzenie parkingu przy cmentarzu, ale wierzę, że w końcu i to uda nam się zrobić.
Dziękuję za rozmowę.
LI