
W oczach Czarnej Madonny
Przed tym wizerunkiem modlą się królowie, papieże, politycy, a także zwykli ludzie. Wchodzą po cichu. Jedni na kolanach, inni ze łzami w oczach i drżącym sercem, niektórzy z obawą, czy nie przybyli zbyt późno. Ale Ona - Czarna Madonna - czeka zawsze i jak matka: nie ocenia, nie pyta, po prostu słucha i wstawia się przed Bogiem.
Jasna Góra to nie tylko duchowe serce Polski – to przestrzeń, gdzie dzieją się rzeczy niewytłumaczalne. Od wieków.
Miejsce wybrane
– Po co jedziesz na Jasną Górę? Po cud! Tak od stuleci jasnogórskie sanktuarium było postrzegane przez kolejne pokolenia katolików – mówi z uśmiechem o. Michał Bortnik OSPPE, rzecznik prasowy klasztoru i dodaje, że to przekonanie wciąż jest aktualne. – Matka Boża kocha nas wszystkich jak swoje dzieci, dlatego chce dla nas jak najlepiej, wskazuje nam na swego Syna, który jest najlepszą drogą do Ojca, mówi nam: „zróbcie wszystko, cokolwiek mój Syn wam powie”. „Tutaj cuda dzieją się po cichu” – tak brzmi tytuł jednej z książek opisujących cuda dokonane przez wstawiennictwo Pani Jasnogórskiej i chyba najlepiej oddaje tę rzeczywistość – dodaje.
Dzieje się tak nieprzerwanie od ponad 600 lat. – Już w pierwszych latach po sprowadzeniu obrazu Maryja pokazała, że wybrała to miejsce na swoje królowanie poprzez cuda i łaski, jakich doświadczali modlący się przed Nią ludzie, że pragnie się nami opiekować i nas wspierać – twierdzi paulin, dodając, że świadczą o tym zarówno historia Polski, jak i zgromadzone tutaj wota dziękczynno-błagalne. ...
Jolanta Krasnowska