Komentarze
Pomysł, odwaga i postęp

Pomysł, odwaga i postęp

Statystyki podają, że „Taniec z gwiazdami” to cieszący się powodzeniem telewizyjny program. Choć zmieniły się emitujące go stacje, wierni oglądacze przenieśli się razem z nim. A organizatorzy każdej edycji tego programu starali się go nagłośnić na długo przed jego rozpoczęciem.

I w aktualnej edycji też nie było gorzej. A kto wie, czy nie lepiej nawet. Wszak trzeba iść z postępem i walczyć o widza, który ma do wyboru nie tylko telewizyjne kanały. Pewnie znów ominęłyby mnie te taneczne zmagania, gdyby nie zachwyty Agaty Młynarskiej. Sprawdziłam więc, skąd i dlaczego te zachwyty. Okazało się, że jak już się gromada chętnych do walki o rozpoznawalność i 100 tys. polskich złotych zebrała, to wykonała - i zamieściła na Instagramie - coś na kształt modlitwy: prośbę do jury o życzliwość i do parkietu, żeby był tancerzom przyjazny.

Kolejne wersy wypowiadane przez wznoszących ręce uczestników edycji kończyły się zawołaniem: „Wysłuchaj nas, parkiet”. Nawet niewierzący i niepraktykujący dali radę zidentyfikować aluzję. Zamieszczone w mediach społecznościowych wideo dość szybko zostało usunięte z powodu krytyki, jaka się na ten filmik wylała. Sprawcy zamieszania przekonują, że miała to być humorystyczna wersja modlitwy, pokazując ich dystans do tanecznej imprezy żart. Chwała im za to, że dosyć szybko się zmitygowali, przyznali, że popełnili błąd i przeprosili tych, którzy „na ich żarcie się nie poznali”. Filmik dał jednak przedsmak skandalu, a to najlepsza dla programu reklama. Jakby tego było mało, jedna z tanecznych par demonstracyjnym całusem potwierdziła, że sparowała się nie tylko na okoliczność programu. Ale wisienką na tegorocznym tanecznym torcie jest występ pary jednopłciowej. Czyli że pani tańczy z panią. Dobrze zbudowana sportsmenka z raczej drobną trenerką. I to nimi właśnie zachwyciła się wspierająca równość i postęp Agata Młynarska. „Te dwie dziewczyny na parkiecie Tańca z gwiazdami to symbol zmiany. Pierwszy raz w historii tego programu zatańczyły razem dwie kobiety! Gratuluję obłędnym Kasi i Jani! Każda zmiana i wyjście ze schematu są trudne. To bardzo ważne, że w ślad za parą mężczyzn, pojawiła się teraz para kobiet! Gratuluję pomysłu i odwagi” – zachwycała się damsko-damską parą. Pomysł jak pomysł – już było w Tańcu z gwiazdami dwóch panów. Trochę gorzej chyba z odwagą – bo panowie byli jednak pierwsi. Może też z kulturą – wszak nakazuje ona pierwszeństwo dać kobiecie.

Ale postęp chyba rzeczywiście jest. Już nie idzie o to, że moja mama nie poszła na tańce, jeśli nie zabrał jej chłopak. Ja dorastałam w świecie, w którym taniec dziewczyny z dziewczyną czy kobiety z kobietą nie był niczym niezwykłym. Głównie dlatego, że żadna z nich nie udawała chłopaka/mężczyzny. A w Tańcu z gwiazdami udają.

Ciekawe, że nie tylko mnie się wydaje, że trenerka sportsmenki poniekąd speszona tą taneczną bliskością z drugą panną jest. Najważniejsze, że jury pieje z zachwytu i hojnie dziewczynom punkty swoje przydziela.

Wspomniana męska para skończyła swój udział w show na drugim miejscu. Ale skoro idziemy z postępem…

Anna Wolańska