Sport

Bolesna porażka Pogoni

Pogoń Siedlce przegrała na własnym stadionie z GKS Tychy 0:1. Porażka jest tym bardziej bolesna, że goście zajmują ostatnie miejsce w tabeli, a Siedlczanie wciąż nie mogą być pewni utrzymania.

Spotkanie nie było porywającym widowiskiem. W pierwszej połowie więcej groźnych sytuacji stworzyli piłkarze GKS, którzy kilkukrotnie zagrozili bramce strzeżonej przez Jakuba Lemanowicza. Do przerwy jednak żadna z drużyn nie zdołała objąć prowadzenia. Po zmianie stron obraz gry niewiele się zmienił.

Najlepszą okazję dla Pogoni miał Karol Podliński, który znalazł się w sytuacji sam na sam, jednak jego uderzenie obronił Jakub Mądrzyk. Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się remisem, w końcówce meczu goście zdobyli zwycięską bramkę. Po dośrodkowaniu Damiana Kądziora i nieudanym wybiciu piłki, futbolówkę do siatki skierował Tymoteusz Ryguła. W doliczonym czasie gry GKS mógł jeszcze podwyższyć wynik, jednak Siedlczanie uniknęli kolejnej straty.

Trener GKS Tychy Rene Poms przyznał po meczu, że jego zespół mógł prowadzić już wcześniej. Jak podkreślił, drużyna stworzyła sytuacje w pierwszej połowie, a po przerwie pokazała charakter.

Szkoleniowiec Pogoni Adam Nocoń zaznaczył, że mimo porażki wciąż wierzy w drużynę. Pierwszą połowę ocenił jako niezłą, a drugą – bardzo wyrównaną. Dodał, że zespół przeżywa trudniejszy moment, jednak jest przekonany, iż wyjdzie z dołka, a walka o utrzymanie wciąż pozostaje otwarta.

Kolejne spotkanie Pogoń Siedlce rozegra w niedzielę 19 kwietnia, o 17.00, w Pruszkowie z Pogonią Grodzisk Mazowiecki.

AA

I liga

29 kolejka

Pogoń Siedlce – GKS Tychy 0:1 (0:0)

Bramka: Ryguła 76

Pogoń: Lemanowicz – Misiak, Dembek, Flis, Miś (77 Szczytniewski) – Zbróg (77 Zielonka), Dzięcioł, Drąg (77 Poczobut), Szuprytowski (61 Rosołek), Famulak (82 Demianiuk) – Podliński.