Nie odkładajmy naszej przemiany!
W tym roku do Niedzieli Miłosierdzia wierni przygotowywali się poprzez nocną nowennę. Na codzienne czuwania, które trwały od 21.00 do 6.00, zapraszano poszczególne bialskie parafie. Niedzielne obchody rozpoczęły się jak zawsze śpiewem Koronki do Miłosierdzia Bożego. Modlitwie towarzyszyły cytaty z „Dzienniczka” św. s. Faustyny dotyczące wszystkich pięciu form kultu Miłosierdzia Bożego. W trakcie uroczystości śpiewem posługiwał chór Schola Cantorum Misericordis Christi.
W homilii ks. prałat J. Babik mówił o spowiedzi, o zaufaniu Bogu i pełnieniu uczynków miłosierdzia. Wspominał o Chrystusie, który daje nam nadzieję. – On przychodzi do każdego z nas, którzy tak często jesteśmy jeszcze zalęknieni, pełni obaw o przyszłość, zamknięci w świecie pustki i egoizmu, pogrążeni w grzechach i ludzkich słabościach. On przychodzi, aby wezwać nas do zaufania Jego miłosiernej miłości, która jest większa od wszelkiego zła i niewierności. Zmartwychwstały przypomina, że dla każdego z nas jest szansa nowego życia w łasce Bożej i głębokiej wierze – poprzez odrzucenie grzechu, nawrócenie i zanurzenie się w nieskończonym miłosierdziu Bożym – głosił.
Kaznodzieja przestrzegał przed skutkami grzechu. – On nas niszczy i zabija w nas łaskę Bożą. Mimo naszych deklaracji miłości względem Boga łatwo przychodzi nam odwracać się od Niego i szukać szczęścia poza Panem, także poza Chrystusowym Kościołem, który przecież prowadzi nas do zbawienia. Jakże często ulegamy pokusom układania sobie życia bez Boga, bez Jego Ewangelii i przykazań, zmierzając w ten sposób do duchowej śmierci! – podkreślał. Cytował też św. Jana Pawła II, który mówił, że grzech jest aktem samobójczym, zabiciem godności dziecka Bożego i degradacją człowieczeństwa.
Największy sukces szatana
Ks. J. Babik przywołał też świadectwo nawrócenia dwudziestokilkuletniego Piotra. Jego przemiana zaczęła się od zupełnie nieplanowanej spowiedzi, podczas której usłyszał: „Piotrek, dziś całe niebo cieszy się twoim szczęściem”. W momencie rozgrzeszenia chłopak zalał się łzami. Wspominał: „Nie wiedziałem czemu płaczę. Poczułem wewnętrzną wolność, jakby ktoś wyciągnął mnie z więzienia, jakby ktoś wyrwał moje zgniłe, zardzewiałe, poranione i grzeszne serce i wstawił nowe, tętniące życiem. Podczas spowiedzi oddałem Bogu swoje grzechy, które w momencie rozgrzeszenia utonęły w oceanie nieskończonego miłosierdzia”.
– Jednajmy się często w sakramencie pokuty i pojednania. Nie odkładajmy przemiany na później, na kolejne rekolekcje czy okazje rodzinne: Pierwszą Komunię, ślub czy pogrzeb kogoś bliskiego, ale przezwyciężając ludzki wstyd, miejmy odwagę z wiarą podejść do kratek konfesjonału i oddać Bogu swoje grzechy, słabości i uzależnienia – zachęcał ksiądz kanclerz.
Dopowiadał, że największym sukcesem szatana nie jest to, że kusi nas do zła, albo że poddajemy się tym pokusom – ale to, że potem trzyma nas w grzechu, zniechęcając do spowiedzi. – Nie ulegajmy takim namowom, ale z wielką nadzieją, jak syn marnotrawny, powracajmy w kochające ramiona Ojca – apelował ks. J. Babik.
Zawierzajmy siebie, świat i Kościół
Przypomniał też, że Niedziela Miłosierdzia Bożego jest okazją, by po raz kolejny zwrócić się do Boga. – Trzeba zaufać Mu nie tylko w momentach radosnych i pomyślnych, ale szczególnie w chwilach różnorodnych trudności i niepowodzeń, w życiowych rozczarowaniach i krzywdach, w zwątpieniach i ciemnościach, które nas nie omijają. Miłosierny Jezus dalej chce ocierać ludzkie łzy, dodawać otuchy, wzmacniać, bronić przed samotnością, ocalać przed zatraceniem i bezsensem, zapewniać o ostatecznym zwycięstwie dobra i ukazywać swoją niezgłębioną miłość – głosił ks. J. Babik. Cytował przy tym słowa Jezusa z Dzienniczka: „Im dusza więcej zaufa, tym więcej otrzyma”.
Zachęcał do zanurzania w oceania Bożego miłosierdzia nie tylko siebie i swoich spraw, ale też naszych rodzin oraz osób chorych, cierpiących, pozbawionych nadziei, samotnych i odrzuconych. – Zawierzajmy Mu naszą ojczyznę, tak bardzo potrzebującą odnowy moralnej, powrotu wielu jej dzieci do wiary i do sakramentów, a także wzajemnej zgody i jedności. Zawierzajmy świat naznaczony w wielu rejonach konfliktami zbrojnymi, wojnami, śmiercią i cierpieniem milionów ludzi, depcący godność człowieka, odznaczający się coraz bardziej brakiem szacunku do ludzkiego życia, szczególnie tego bezbronnego, w łonie matki. Powierzajmy także Kościół Chrystusowy prosząc, by zawsze wiernie realizował misję głoszenia prawdy Ewangelii, by prowadził wiernych do zbawienia mimo tak wielu prześladowań i przeciwności, jakich doświadczają ludzie wiary nie tylko w świcie, ale także na polskiej ziemi – głosił.
Nauka z Wilna
W homilii wybrzmiała też prośba o modlitwę, byśmy jako uczniowie Chrystusa każdego dnia przezwyciężali w sobie bylejakość, grzech, marazm i duchowe lenistwo oraz stawali się w swoich środowiskach świadkami i apostołami Bożego Miłosierdzia. Ks. J. Babik zachęcał również do pełnienia uczynków miłosierdzia znanych nam z codziennego pacierza. – Czyńmy je z miłości do Jezusa. Niech w naszym życiu nie brakuje słowa przebaczenia, pocieszenia i nadziei, ale także miłości, dobroci, ofiarności, gotowości do poświęceń, życzliwości i cierpliwości – wyliczał. I polecał, by w czynieniu miłosierdzia wzorować się na słudze Bożym bp. Ignacym Świrskim, który zapisał się w dziejach naszej diecezji jako świadek miłosierdzia i ojciec ubogich. – Często wracajmy do jego posługi, postawy i ogromnego serca, miłosiernego wobec każdego potrzebującego człowieka. Módlmy się o jego rychłą beatyfikację, by dołączył do wielkich świadków i czcicieli Bożego Miłosierdzia. Bp Ignacy okres międzywojenny spędził w Wilnie. Jego przyjacielem był bł. ks. Michał Sopoćko. W czasie jego pobytu i działalności w Wilnie zamieszkała tam również św. s. Faustyna. To wówczas namalowany został obraz Jezusa Miłosiernego. To tam po raz pierwszy na polecenie Pana Jezusa zostało odprawione święto Miłosierdzia Bożego. Może nieprzypadkowo bp Ignacy, uczestnicząc niejako w tych wydarzeniach, stał się później świadkiem wielkiego Bożego Miłosierdzia na naszej podlaskiej ziemi – zaznaczył.
Na koniec ks. J. Babik wzywał do praktykowania wszystkich form kultu Jezusa Miłosiernego. – Niech proste, ale jakże piękne i pełne mocy słowa „Jezu, ufam Tobie” staną się dewizą naszego chrześcijańskiego życia i niech będą wyrazem wiary w Tego, który poprzez swoje zmartwychwstanie jest Panem i Bogiem, Odkupicielem i Nadzieją każdego człowieka – podsumował.
Suma zakończyła się procesją eucharystyczną i agapą w pobliskim liceum katolickim.
AWAW