Komentarze
Oswajanie „wyboru”

Oswajanie „wyboru”

Niewiele dni temu Justyna Wydrzyńska - działaczka nie tylko opowiadającego się za, ale wręcz propagującego legalizację przerywania ciąży Aborcyjnego Dream Teamu (Zespołu Marzeń) - pochwaliła się w mediach społecznościowych, jak pięknie „lukę w systemie ochrony zdrowia” wypełnia jej organizacja i jak bardzo potrzebna jest kobietom w „trudnej sytuacji życiowej”.

Wedle opowieści działaczki udzielili oni pomocy kobiecie, której „trudną sytuacją życiową” była niechciana ciąża. Znaczy - ciąża chciana, tyle że nie bliźniacza. Para (małżeństwo?) planowała bowiem tylko jedno dziecko, wobec czego informacja, że urodzą się bliźnięta, bardzo ją zaniepokoiła. Ten „nadprogramowy” potomek mógł bowiem obniżyć komfort ich życia, czyli zrujnować sprecyzowane już plany.

Rozwiązanie „trudnej sytuacji” upatrzyli sobie w aborcji selektywnej, czyli pozbyciu się jednego z nienarodzonych dzieci. Ale jak, skoro tak trudnego – zarówno w sensie moralnym, jak i medycznym – zabiegu nie chcą wykonywać u nas nawet aborterzy. I tu w sukurs przyszedł im Aborcyjny Dream Team. ...

Anna Wolańska

Pozostało jeszcze 85% treści do przeczytania.

Posiadasz 0 żetonów
Potrzebujesz 1 żeton, aby odblokować ten artykuł