Ekwipunek
Topnieją one w Polsce w zastraszającym tempie. Zasmuca to nie tylko wiernych, których parafie są z konieczności łączone z innymi, ale i samych księży, którzy tracą współpracowników.
Kiedy 13 lat temu rozpoczynałem swoją przygodę z seminarium, na wszystkich sześciu rocznikach studiów formowało się około 80 kleryków. Teraz mury seminaryjne zamieszkuje niewielka trzódka – zaledwie 15 młodzieńców pragnących rozeznać swoje powołanie. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele: niż demograficzny, laicyzacja społeczeństwa, zmiana modelu wychowania dzieci, który coraz rzadziej wpaja ideę ofiary i poświęcenia. Jezus mówi: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało, proście więc Pana żniwa, aby wyprawił robotników na swoje żniwo”. Zawsze, ilekroć pochylałem się nad tymi słowami, wydawało mi się, że w kwestii powołań liczy się ilość. Ufna modlitwa wiernego ludu ma tutaj doniosłą rolę: wypraszać coraz liczniejsze zastępy kapłanów. Przecież sam Jezus mówi: „proście Pana, aby wyprawił robotników!”. Czy zatem niezadowalająca liczba alumnów w seminarium świadczy o tym, że nasza modlitwa stygnie? Być może, jednak ostatnimi czasy zacząłem inaczej rozumieć kluczowe tutaj słowo: „wyprawić”. Być może Panu Jezusowi nie chodzi o to, by tych powołań było bez liku, ale by ci, którzy podejmują się doniosłej misji uczestnictwa w sakramentalnym kapłaństwie Chrystusa – choć jest ich niewielu – byli dobrze wyprawieni. Wiemy, czym jest szkolna wyprawka. Dziecku trzeba zapewnić do szkoły podręczniki, zeszyty, itp. Gdy idziemy w góry, trzeba mieć odpowiednie buty, suchy prowiant, czasami sprzęt do wspinaczki. Innymi słowy: ekwipunek! Co jest takim ekwipunkiem dla księdza? Jego talenty, charyzmaty, które w nim drzemią, pozytywne cechy charakteru, które są zagłuszane przez wady. Wreszcie jest nim wierna współpraca z łaską! Jestem przekonany, że jeden świątobliwie żyjący kapłan uczyni więcej dobra niż tuzin oziębłych czy sfrustrowanych. Zadaniem Kościoła jest więc najpierw modlić się o to, aby Pan wyprawił należycie tych, których już wezwał. Świętość kapłanów jest uśpionym olbrzymem. Świadome pragnienie wiernych zanoszone do Boga w ufnej modlitwie jest w stanie tego olbrzyma wybudzić.
Ks. Rafał Soćko