Rozważanie na niedzielę: Boskie objawienie i dojrzewająca wiara
Kiedy o czwartej straży nocnej, czyli tuż przed świtem, Pan kroczy ku uczniom po wzburzonych falach jeziora, ci wpadają w przerażenie. Wtedy właśnie z ust Jezusa wychodzą słowa stanowiące serce dzisiejszej perykopy: „Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!”. Pojawiający się w greckim tekście zwrot „ego eimi”, przetłumaczony jako „To Ja jestem”, jest nawiązaniem do imienia Bożego objawionego Mojżeszowi w scenie z gorejącym krzewem. Jezus jako Syn Najwyższego jest Panem całego stworzenia, ma władzę także nad chaosem wzburzonych wód, będących w Biblii symbolem niszczycielskich sił zła.
Prośba Piotra – „Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!” – stanowi wyraz niezwykłej odwagi, ale i pewnej zuchwałości. Apostoł reprezentuje w tym momencie każdego wierzącego. Dopóki jego wzrok jest utkwiony w Jezusie, dokonuje niemożliwego – kroczy po falach. Gdy jednak Piotr na chwilę przekierowuje swoją uwagę na silny wiatr, traci z oczu Mistrza, a jego serce napełnia paraliżujący strach i zaczyna tonąć. Znajdujemy tutaj niezwykle trafną metaforę życia duchowego. Wiara nie jest stanem trwającym raz na zawsze, lecz wymaga nieustannego podtrzymywania relacji łączącej nas z Chrystusem. Skupienie się na życiowych burzach, zamiast na Zbawicielu, nieuchronnie prowadzi do duchowego upadku.
Wołanie tonącego apostoła – „Panie, ratuj mnie!” – to jedna z najkrótszych i najbardziej rozpaczliwych modlitw w Biblii. Jezus nie zwleka ani sekundy. Wyciąga rękę i natychmiast podtrzymuje Piotra, choć jednocześnie z łagodnym wyrzutem pyta go: „Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?”. Mamy tutaj piękny obraz triumfu Bożej łaski nad ludzką słabością. Bóg pozwala człowiekowi doświadczyć konsekwencji własnego zwątpienia, ale nigdy nie pozwala mu utonąć, gdy ten woła o pomoc.
Gdy Jezus i Piotr wchodzą do łodzi, wiatr całkowicie ustaje, a poruszeni uczniowie składają pierwsze tak jednoznaczne w Ewangelii Mateusza wyznanie wiary: „Prawdziwie jesteś Synem Bożym”. W ten sposób burza, która początkowo była źródłem zgubnego lęku, ostatecznie staje się przestrzenią objawienia boskiej tożsamości Jezusa i dojrzewania w wierze Jego uczniów.
ks. Rafał Pietruczuk