Tygodnik Echo Katolickie
Wydanie 32/2026 (1612)
Z wiązanką wdzięczności
W czasie uroczystości Wniebowzięcia Matki Bożej święcimy wiązanki kwiatów, zbóż i ziół. Ten zwyczaj podobno ma swoje źródła w podaniach o Jej odejściu z ziemi. Apokryfy mówią, że w momencie śmierci Maryi zabrakło św. Tomasza. Wrócił on dopiero po Jej pogrzebie i bardzo chciał zobaczyć ciało Matki swego Mistrza. Gdy otwarto grób, zobaczono w nim tylko pachnące kwiaty.
W naszej polskiej tradycji mówiło się dawniej: „Na wniebowzięcie zakończone żęcie”. Matkę Bożą uważano za patronkę plonów. Do dziś pamiętam wiązanki, które robiłam z babcią Stefanią. Układałyśmy je z najpiękniejszych mieczyków lub georginii, kiści winogron, marchewki, niewymłóconych kłosów pszenicy i żyta.
Zawsze z wielkich zachwytem słucham dziś poruszającej modlitwy poświęcenia tych „bukietów”: „Boże (…) gdy będziemy schodzić z tego świata, niech nas, niosących pełne naręcza dobrych czynów, przedstawi Tobie Najświętsza Dziewica Wniebowzięta, najdoskonalszy owoc tej ziemi, abyśmy zasłużyli na przyjęcie do Twojego domu”. Maryja jest już cała u Pana, a my jeszcze w drodze. Daj Boże, by była to droga ku niebu!