Dlaczego potrzebujemy pielgrzymki?
Żyjemy w czasach, które obiecują nam życie bez wysiłku. Jednym kliknięciem zamawiamy jedzenie, załatwiamy sprawy urzędowe, rozmawiamy z ludźmi na drugim końcu świata. Technologia skraca dystanse, oszczędza czas i energię. Problem zaczyna się wtedy, gdy logikę wygody przenosimy do życia duchowego i chcielibyśmy mieć Boga „na żądanie”, bez trudów i wyrzeczeń.
W efekcie rodzi się religijność wygodna, lekka, ale bardzo powierzchowna, która nie wymaga nawrócenia, unika trudnych pytań i nie zmusza do drogi. Łatwo wtedy zredukować wiarę do kilku pobożnych praktyk, zapominając, że chrześcijaństwo jest drogą, na której dokonuje się nasz duchowy wzrost i przemiana. Jesteśmy uczniami Chrystusa, którzy każdego dnia stawiają kolejny krok na drodze wiary, nadziei i miłości. Pielgrzymka pomaga nam tego doświadczyć osobiście i wspólnotowo.
Bóg zaprasza do drogi
Pismo Święte od pierwszych stron opowiada historię ludzi, którzy zostali wezwani do opuszczenia bezpiecznego miejsca. Abraham usłyszał: „Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej”. Lud Izraela wyszedł z Egiptu w kierunku ziemi obiecanej. Uczniowie zostawili sieci i poszli za Jezusem. Bóg nie jest Bogiem duchowego bezruchu. Spotkanie z Nim zawsze oznacza drogę. Przypomina o tym hebrajskie określenie pielgrzyma: „oleh regel” – „ten, który wstępuje nogami”. W tym prostym wyrażeniu zawiera się istota pielgrzymowania. Człowiek nie wstępuje do Boga wyłącznie intelektem czy emocjami. Idzie ku Niemu całym sobą. ...
ks. Mateusz Czubak