Bóg niczego jej nie odmawia
Był 21 maja bieżącego roku. Autokarowa grupa naszej Diecezjalnej Pielgrzymki Żywego Różańca do Francji w drodze powrotnej zatrzymała się na niedzielną Mszę św. w Gniechowicach. Nie planowaliśmy Eucharystii w tamtejszym Sanktuarium św. Filomeny. Wyszło spontanicznie. Gniechowice to niewielka miejscowość w gminie Kąty Wrocławskie Świątynia, do której weszliśmy, też niewielka.
Spędziliśmy tam niespełna dwie godziny. Po Eucharystii wysłuchaliśmy opowieści kustosza sanktuarium ks. Jarosława Wawaka, a na koniec zaopatrzyliśmy się w dewocjonalia związane ze św. Filomeną. Wyjeżdżaliśmy z przekonaniem, że trafiliśmy tam nieprzypadkowo – przecież mamy Rok Jubileuszowy Żywego Różańca, a św. Filomena jest patronką naszego stowarzyszenia!
Z katakumb do Mugnano
W trakcie pielgrzymki do Francji nawiedziliśmy kaplicę św. Filomeny w Lyonie. Powstała ona przy domu „Loretto”, w którym bł. Paulina utworzyła centrum Żywego Różańca, i była ona wotum dziękczynnym za jej uzdrowienie.
Życie i losy św. Filomeny są jak puzzle, które trzeba połączyć, by zobaczyć pełen obraz. – Wszystko zaczęło się na początku XIX w., gdy w Katakumbach św. Pryscylli w Rzymie rozpoczęto prace archeologiczne. W 1802 r. natrafiono tam m.in. na tajemniczy grób z trzema elementami, na których wyryte były: kotwica, strzały, palma, bicz i lilia. Dodatkowo na płycie widniał łaciński napis, który można przetłumaczyć jako: „Pokój tobie, Filomeno” -opowiada ks. J. Wawak. – Znalezione pod płytą szczątki przewieziono do Watykanu. ...
Agnieszka Wawryniuk