Starość nie musi boleć
Dlaczego jako społeczeństwo uznaliśmy, że starość musi boleć i z jakimi największymi mitami na ten temat walczy nowoczesna medycyna?
Bardzo często słyszę od osób starszych: „Pani, w moim wieku musi boleć”. Za każdym razem odpowiadam: „Nie, nie musi”. To jedno z najbardziej krzywdzących przekonań dotyczących starzenia się. Przez wiele lat przyzwyczailiśmy się do myślenia, że ból jest nieodłącznym elementem późnego wieku i nic nie da się z tym zrobić. Tymczasem starość sama w sobie nie boli.
Boli choroba – zwyrodnienie stawów, osteoporoza, neuropatia, nieleczone schorzenia kręgosłupa i wiele innych problemów zdrowotnych. Współczesna medycyna coraz wyraźniej podkreśla, że bólu nie wolno bagatelizować ani tłumaczyć wyłącznie metryką. To sygnał organizmu, iż potrzebuje naszej uwagi i pomocy.
Które dolegliwości fizyczne seniorzy najczęściej niesłusznie uznają za naturalny objaw wieku zamiast szukać pomocy u lekarza?
Lista jest zaskakująco długa. Wielu seniorów przyzwyczaja się do przewlekłego bólu kolan, bioder czy kręgosłupa, odkładając wizytę u lekarza, bo „tak już musi być”. Podobnie jest z dusznością, zawrotami głowy, nietrzymaniem moczu, problemami ze snem, pogorszeniem słuchu czy wzroku, a nawet zaburzeniami pamięci. Nierzadko słyszę: „Po co mam iść do lekarza? Mam swoje lata”. ...
DY