Kościół

Betlejemska pielgrzymka wiary

Tak naprawdę bożonarodzeniowa Ewangelia nie jest idyllą zrodzoną z sentymentalnej, słodkiej pobożności, deserem po obfitej świątecznej uczcie.

Jest budzącą wzburzenie opowieścią o trwającym nadal egoizmie świata, do którego drzwi nadaremnie puka Maryja z Józefem. Jest zaproszeniem, aby wzorem pasterzy podejść bliżej Dziecięcia, odbyć niezwykłą, wewnętrzną pielgrzymkę wiary, która zmienia wszystko. Już za kilka dni będziemy czytali fragment Ewangelii opowiadający o narodzeniu Jezusa. Najwięcej pisze o nim św. Łukasz. Dlaczego? Jedna z hipotez głosi, że jako uczeń św. Pawła wielokrotnie rozmawiał z apostołami - naocznymi świadkami wydarzeń z udziałem Chrystusa.

Zapewne też znał dobrze Maryję, spotykał Ją, rozmawiał z Nią. Przedstawił Ją w sposób subtelny, delikatny, ze szczegółami opowiadając o wydarzeniach poprzedzających narodziny Dziecięcia. Zrelacjonował Cud Betlejemski. Wspomniał o zagubieniu i odnalezieniu Dwunastolatka w świątyni w Jerozolimie. Może to właśnie z tego powodu – zważywszy na dużą wiedzę o Matce Pana – powstała legenda, iż św. Łukasz namalował (niektórzy dodają, że na deskach, z których zrobiony był stół) Jej ikonę. Czy tak rzeczywiście było? Nie wiemy. Na pewno „namalował” Miriam i Jej historię słowem. I jesteśmy mu za to bardzo wdzięczni.

 

***

Na pierwszy rzut oka kronikarski opis nie wyróżnia się niczym szczególnym: ot, biednym ludziom urodziło się dziecko. ...

Siedlanowski Ks. Paweł

Pozostało jeszcze 85% treści do przeczytania.

Posiadasz 0 żetonów
Potrzebujesz 1 żeton, aby odblokować ten artykuł