Bezpieczeństwo zaczyna się od wschodniej granicy
Spotkanie - w ramach cyklu „Myśląc Polska. Alternatywa 2.0” - zgromadziło mieszkańców zainteresowanych sprawami bezpieczeństwa, lokalnego rozwoju i polityki krajowej. Spotkanie otworzył poseł K. Tchórzewski, który przedstawił Błaszczaka jako człowieka zasłużonego dla Siedlec. - Dzięki niemu inwestycje wojskowe w naszym mieście przekroczyły 1 mld zł, a jeśli weźmiemy pod uwagę miejsca pracy i inne projekty, to nasze miasto zyskało znaczenie na mapie kraju - podkreślił poseł.
Jego opinię podzielił prezydent Siedlec Tomasz Hapunowicz. – Pamiętam wrzesień 2018 r., gdy ogłoszono, że w naszym mieście powstanie sztab 18 Dywizji Zmechanizowanej. Od tego czasu Siedlce zmieniły się nie do poznania, a wojsko stało się największym pracodawcą. To zasługa M. Błaszczaka. Za każdym razem, gdy do nas przyjeżdża, bijmy temu człowiekowi brawo – zaznaczył. Zebrani na sali natychmiast spełnili tę prośbę i nagrodzili go oklaskami.
Prezydent przypomniał także inne inwestycje rządu PiS w regionie: przedłużenie autostrady do Białej Podlaskiej oraz dokapitalizowanie 300 mln zł firmy Polimex-Mostostal w 2016 r., dzięki czemu udało się uratować prawie 2 tys. miejsc pracy. – Gdyby nie to wsparcie, Mostostal dziś by nie pracował – stwierdził.
To nasze decyzje
Na początku swojego wystąpienia M. Błaszczak podziękował za poparcie w wyborach prezydenckich dla Karola Nawrockiego i zachęcał do wspierania PiS w kolejnych głosowaniach. Następnie odniósł się do krytyki związanej z ujawnieniem planów obronnych Polski na Wiśle. – Usłyszałem zarzut, że miałem korzyść polityczną z tego tytułu. Zostałem nauczony, że mam służyć państwu. Jeśli już ktoś zyskał, to państwo, mieszkańcy Siedlec i wschodniej Polski. Dziś wojsko jest zarówno tutaj, w Białej Podlaskiej, jak i w innych garnizonach położonych na wschód od Wisły. To my podejmowaliśmy te decyzje, za co byliśmy krytykowani – podkreślił były szef resortu obrony narodowej, dodając, że to bardzo ważne, by rozstrzygnięcia dotyczące bezpieczeństwa kraju zapadły w Polsce. Przyznał również, że nie wszystkie projekty PiS zakończyły się sukcesem. – Jednak każdy, kto uczciwie ocenia osiem lat rządów PiS, musi uznać, że bilans jest dodatni. Zwracaliśmy uwagę na rozwój lokalny, dziś rządzący o to nie dbają. Programy, które są jeszcze realizowane, powstały za naszych czasów – zwrócił uwagę.
240 płci albo pieniędzy nie będzie
Były szef resortu obrony mówił też o potrzebie silnej polskiej armii i znaczeniu inwestycji we wschodnie garnizony. – Podobno rząd Tuska zaprosił do bazy w Białej Podlaskiej wojsko niemieckie. Czy my nie mamy dość naszego, żeby obronić nasz kraj? Zbudowaliśmy Wojska Obrony Terytorialnej, wprowadziliśmy dobrowolną zasadniczą służbę wojskową, liczba żołnierzy wzrosła z 95 tys. w 2015 r. do 217 tys. dzisiaj – wyliczał.
Poruszył także temat unijnego Funduszu SAFE, wskazując na zagrożenia związane z warunkowością funduszy europejskich. – To nie współpraca gospodarcza, tylko ideologia. Dziś Unia Europejska mówi tak: będziesz się słuchał Brukseli – będziesz miał pieniądze, nie będziesz się słuchał – pieniędzy nie będzie. Nieważne, co jest zapisane w traktatach, bo oni i tak je łamią. UE jest zdominowana przez lewicę, przez ludzi skażonych ideologicznie – przekonywał, przypominając, iż niedawno Parlament Europejski zagłosował przeciwko poprawce stwierdzającej, że tylko biologiczna kobieta może zajść w ciążę. – To jakieś szaleństwo. UE mówi też: skoro uważacie, że są dwie płcie, a nie 240, jak twierdzi Unia Europejska, to zawieszamy wam pieniądze. Skoro nie chcecie przyjmować migrantów, to zatrzymujemy wam pieniądze. Jeśli będziemy szli tą drogą, to powiedzą również, że z perspektywy Berlina czy Brukseli obrona wschodniej Polski nie ma sensu – mówił były wicepremier.
Według M. Błaszczaka program SAFE jest skrojony pod Niemcy, bo to one najbardziej na nim skorzystają. – To fundusz pożyczkowy. I to my mamy te pożyczki spłacać. Niemcy nie zaciągnęli kredytu, ponieważ liczą, że państwa, które go wzięły, będą u nich zamawiać sprzęt. I to jest bardzo groźne także z punktu widzenia relacji ze Stanami Zjednoczonymi. Co by nie mówić o Ameryce, to trudny partner, ale ma silną broń oraz wojsko, a Putin Ameryki się obawia. Śmiertelnym zagrożeniem dla Polski jest to, że Niemcy próbują wypchnąć Stany Zjednoczone z Europy – stwierdził, zwracając uwagę na znaczenie współpracy z USA. – Dwie wojny światowe pokazały, że Ameryka była naszym sprzymierzeńcem, a Niemcy próbowały podbić Europę – podkreślił.
Kiedy rządzi Tusk, pieniędzy nie ma
Błaszczak odniósł się również do kryzysu w służbie zdrowia. – Jak to jest, że kiedy rządzi Donald Tusk, brakuje pieniędzy, a deficyt osiąga najwyższy poziom w historii. Tymczasem zarzuca się nam, że to my jesteśmy odpowiedzialni za brak środków. Pytam więc: skoro on już rządzi, co dzieje się z pieniędzmi?
Zwrócił uwagę, że kryzys w ochronie zdrowia jest widoczny na co dzień: lekarze często nie mają czasu na bezpośredni kontakt z pacjentami, a informacje o zmianach terminów zabiegów pochodzą z ośrodków, nie od medyków. – Naszym pomysłem jest oddzielenie prywatnej służby zdrowia od publicznej. Na styku obu systemów powstają patologie – lekarze z etatem w publicznej służbie często koncentrują się na pracy w prywatnych poradniach, co ogranicza ich dostępność dla pacjentów. To trzeba zmienić – podsumował były wicepremier.
W dyskusji z uczestnikami spotkania padły pytania m.in. o wykorzystanie rezerw złota i rozwój przemysłu zbrojeniowego czy fundusz SAFE. – To jest świadome osłabianie Polski przez rząd Tuska – odpowiadał M. Błaszczak, podkreślając konieczność wspierania polskiego przemysłu zbrojeniowego oraz budowy silnej armii i po raz kolejny apelując o poparcie PiS w wyborach.
Bacznie się przyglądamy
Na koniec głos zabrał były prezydent Siedlec Wojciech Kudelski. – Znajdujemy się na tej ziemi, pomiędzy Wisłą a Bugiem; to jest połowa Polski. Nasi przodkowie poznali, co znaczy administracja rosyjska, niemiecka, dlatego doceniamy polskość na tej ziemi. Dla nas balsamem na serce są pana słowa o wartościach, bo dzięki tym wartościom – nie liberalnym, ale chrześcijańskim – przetrwaliśmy. Dziękuję za wszystko, co pan dobrego zrobił dla Siedlec – podkreślił, po czym dodał: – Jesteśmy członkami PiS i prosimy o przekazanie prezesowi Kaczyńskiemu, że jego słowa o tym, iż wszelkie objawy fermentu wewnątrz partii będzie zdecydowanie karał, są dla nas bardzo ważne. Bacznie obserwujemy, co się tam dzieje na górze i od tego zależy, jak społeczeństwo oraz nasi sympatycy zagłosują w przyszłości. Szczęść Boże naszym politykom – powiedział.
Spotkanie zakończyło się przy aplauzie uczestników, którzy opuszczali salę z pewnym niedosytem. M. Błaszczak spieszył się na kolejne wydarzenie w Łosicach.
DY