Ta droga trwa
Eucharystię w siedleckiej katedrze 28 grudnia, o 16.00, sprawowali kapłani z całej diecezji pod przewodnictwem bp. Kazimierza Gurdy. Zwieńczyła ona obchody Roku Jubileuszowego, ale także marsz w obronie życia, który tego dnia wyruszył z kościoła św. Stanisława. Po modlitwie ekspiacyjnej oraz błogosławieństwie kobiet spodziewających się dziecka wierni przeszli ulicami miasta i dołączyli do zgromadzonych na modlitwie za ojczyznę, by wspólnie dotrzeć do katedry.
Nadzieja zawieść nie może
Hasło Roku Jubileuszowego – Pielgrzymi nadziei – przypomina nam, dokąd zmierzamy, a także co powinno być wyznacznikiem naszego życia. Jak zauważył na początku Eucharystii bp K. Gurda, poprzez jubileuszowy odpust Pan sprawił, że popłynęła rzeka łaski i błogosławieństwa – wszystkim dał nadzieję i pokój, wzmocnił zwiotczałe ręce, trzęsące się kolana, zaś każdemu z nas powiedział: odwagi, nie lękajcie się.
– Jesteśmy pielgrzymami nadziei. Nadziei na szczęśliwe życie tu, na ziemi, i po naszej śmierci – akcentował bp Kazimierz w homilii. – To ludzkie pragnienie szczęśliwego życia ma swoje zakorzenienie w pragnieniu Boga, aby uczynić człowieka szczęśliwym. Człowiek bowiem został stworzony na Jego obraz i podobieństwo, aby żyć wiecznie i być szczęśliwym. Wiemy, że gwarantem spełnienia naszej nadziei jest Boży Syn, Jezus Chrystus – wskazywał, podkreślając, że chrześcijańska nadzieja zawieść nie może, ponieważ Boży Syn po to stał się człowiekiem w tajemnicy wcielenia i narodził w Betlejem, po to umarł i zmartwychwstał, aby każdego, kto w Niego uwierzy, prowadzić drogą zbawienia i zaprowadzić do Ojca. – W ciągu tego roku wielu z nas pielgrzymowało do Rzymu, Fatimy, Lourdes, sanktuariów w Polsce, sanktuariów stacyjnych w naszej diecezji – podkreślił, dziękując kapłanom, którzy angażowali się w przygotowanie czy prowadzenie pielgrzymek. – Ich celem było spotkanie z Jezusem, naszym Zbawicielem, szczególnie w sakramencie pokuty i pojednania. W tym czasie uczyliśmy się patrzeć na nasze życie osobiste, rodzinne i społeczne oczami Boga, oczami wiary i dostrzegać nadawany mu przez Boga sens. Dostrzegać sens w tym, co wydaje się z naszego ludzkiego punktu widzenia bezsensowne. Dostrzegać, że to, co trudne, bolesne, mało znaczące, jest w oczach Boga ważne i że w Chrystusie wszystko w naszym życiu ma znaczenie – wskazywał.
On nas wyzwala
Bp Kazimierz zauważył, że w Roku Jubileuszowym wielu odbudowało nadzieję, która z powodu życiowych trudności została osłabiona lub utracona. – Dzięki temu inaczej patrzymy na swoje życie, zarówno na sukcesy, jak i porażki, które nie mogą nas odłączyć od Chrystusa – podkreślał. – Nie mogą odłączyć od Jego miłości, nie mogą pozbawić nadziei. W tym czasie wielu doświadczyło, że tylko z Jezusem uwalniamy się od balastu sukcesu, który może ograniczyć nasze spojrzenie tylko do poziomu ziemi, czy od balastu grzechu, który może nas zniszczyć. Dzięki Jezusowi nie popadamy w pychę ani nie topimy się w rozpaczy. Nadzieja dana przez Jezusa pozwala nam zachować równowagę w ocenie życiowej sytuacji i widzieć szczęśliwą przyszłość. Nadzieja staje się w ten sposób wielkim darem, jaki od Bożego Syna, który stał się człowiekiem, otrzymujemy. Obyśmy potrafili to doświadczenie nadziei, widzenia szczęśliwej przyszłości, tej bliskiej i tej dalekiej, zachować w naszych sercach na kolejne dni, miesiące i lata. Obyśmy potrafili nią żyć, a także dzielić się z naszymi braćmi i siostrami – dodał.
Biskup odniósł się również do święta Świętej Rodziny, podkreślając, że rozpoczęcie i zakończenie Roku Jubileuszowego nieprzypadkowo dokonuje się w tym dniu. – Rodzina oparta na sakramentalnym małżeństwie mężczyzny i kobiety, otwarta na przyjęcie życia, na wychowanie dzieci ukierunkowana jest ku przyszłości – przypomniał słowa zawarte w liście biskupów na ten dzień. – Ona zapewnia przyszłość każdej osobie, która do rodziny należy. Ona zapewnia przyszłość społeczności, w której żyje. Ona uczy patrzeć w niebo.
Po znakiem pratulińskiego krzyża
Klamrą łączącą początek i koniec Roku Jubileuszowego były marsze z kościoła św. Stanisława do katedry. Na czele tego z grudnia 2024 r. niesiono pratuliński krzyż, który pozostał w katedrze w kaplicy adoracji Najświętszego Sakramentu, wyznaczając rytm tego czasu w naszej diecezji. W tym roku – przy dźwiękach hymnu Roku Jubileuszowego w wykonaniu Chóru Katedralnego im. ks. Alfreda Hoffmana w Siedlcach – został przekazany bractwu Strażnicy Kościoła oraz kustoszowi sanktuarium bł. Męczenników Podlaskich ks. kan. Jackowi Guzowi i wyprowadzony w uroczystej procesji, by powrócić na swoje miejsce w sanktuarium w Pratulinie.
Monika Grudzińska