Diecezja
Delegatura WUOZ w Chełmie
Delegatura WUOZ w Chełmie

Podziemia wkrótce otwarte

W grudniu zakończył się remont zabytkowych krypt kościoła św. Ludwika we Włodawie wzniesionego w latach 1739-1752 dzięki fundacji hetmana wielkiego litewskiego Ludwika Konstantego Pocieja.

Inwestycja - z robotami budowlanymi i konserwatorskimi - była możliwa dzięki pozyskaniu przez miasto dotacji z Rządowego Programu Odbudowy Zabytków w wysokości 1 mln 400 tys. zł, które zostały przekazane parafii. Remont objął usunięcie wtórnych, zdegradowanych tynków cementowych i wykonanie nowych, wapiennych, rozebranie betonowej posadzki i zastąpienie jej ceglaną, na podsypce piaskowej. Jednym z kluczowych elementów inwestycji było odtworzenie pierwotnego, niezależnego wejścia do krypt z zewnątrz, co umożliwia lepszą dostępność dla zwiedzających.

Zdemontowano też stare instalacje i wykonano nowe: elektryczną, teletechniczną, oświetleniową oraz centralnego ogrzewania. Wymienione zostały również okna w krypcie Zamoyskich.

Dopełnieniem prac będzie utworzenie panteonu włodawskiego – stałej ekspozycji prezentującej m.in. postaci, które tworzyły historię i kulturę Włodawy, począwszy od rodu Sanguszków, aż po czasy współczesne, w tym L.K. Pocieja, paulina i męczennika o. Kajetana Młynarskiego, Apolonii Rybaczuk odznaczonej przez Stolicę Apostolską w 1927 r. krzyżem „Pro Ecclesia et Pontifice” oraz żołnierzy podziemia niepodległościowego braci Leona i Edwarda Taraszkiewicz. W nawiązaniu do barokowego charakteru kościoła ich wizerunki będą ukazane w formie stylizowanych portretów trumiennych z XVII w.

 

Tajemnica sarkofagu

Inicjatorem podjęcia działań remontowych i konserwatorskich był o. Marek Nowacki OSPPE, proboszcz parafii św. Ludwika i przeor klasztoru oo. paulinów. Zamysł był taki, aby stworzyć kryptę zasłużonych – fundatora kościoła i klasztoru L. Pocieja i przedstawicieli rodów Flemingów, Czartoryskich oraz Zamoyskich, ostatnich właścicieli dóbr włodawskich. – Prace nieco się przeciągnęły ze względu na odnalezienie sarkofagu. Początkowo sądziliśmy, że krypta pod zakrystią kryje jedynie symboliczny grobowiec z czarnego granitu. Po zdjęciu płyty okazało się jednak, że pod spodem jest kolejny, poniżej jeszcze jeden z licznymi szczątkami osób, które tu chowano przez wieki i po latach przeniesiono w jedno miejsce. Użycie materiału budulcowego z cegielni Zamoyskich świadczy, że dokonano tego z inicjatywy przedstawicieli tego rodu na początku XX w. – mówi o. M. Nowacki.

Na płycie nagrobnej widnieje napis: „Tu spoczywają zwłoki ś.p. zmarłych przy tym kościele oo. paulinów do 1863 r. Cześć ich prochom, cześć wielka o. Dobrzenieckiemu, który włodawski malował kościół”. Wymienione zostało nazwisko tylko jednego paulina, ojca Marcelego, który był autorem i konserwatorem dekoracji ściennych i obrazów w świątyniach paulińskich, również tej we Włodawie. W trakcie prac spadł z rusztowania i zmarł. Jego szczątki udało się rozpoznać. Natrafiono także na kości pierwszego przeora – o. Dominika Paprockiego, który posługiwał w latach 1717-1729. Trumna tego zakonnika nie była otwierana.

 

Zamoyscy i Ludwik Konstanty

Podczas prac nie badano krypty Zamoyskich. Pochowani w niej August i Elfryda Zamoyscy, właściciele dóbr włodawskich, byli bardzo zasłużeni dla tych terenów. – Budowali cerkwie unickie w Różance i Włodawie, wspierali kościół w Orchówku. W pałacu w Różance udostępniali kaplicę miejscowym katolikom. August (1811-1889) był weteranem powstania listopadowego i kawalerem Orderu Virtuti Militari, Elfryda (1825-1873), pobożna tercjarka, uczestniczyła w akcjach charytatywnych na rzecz biednych, broniła szykanowane przez carat felicjanki warszawskie. Znała osobiście m.in. o. Honorata Koźmińskiego. Ułatwiała kapłanom katolickim nielegalne kontakty z Rzymem. W krycie pochowani są także synowie Zamoyskich Wacław i Andrzej oraz córka Zofia, a także przygarnięci przez Elfrydę siostrzeńcy – Stefan i Maria Potoccy z Peczary – wyjaśnia lokalny historyk dr Tomasz Stańczuk.

W niszy obok grobowca Zamoyskich złożono w osobnej trumnie szczątki jednej osoby. – W pracach antropologicznych potwierdzone zostały choroby, na które cierpiał zmarły – kości stóp wskazywały na podagrę, miał zrosty w kręgosłupie, przed śmiercią musiał być mocno pochylony, być może kulał i cierpiał na otyłość. Bez wątpienia szczątki należą do L. Pocieja. Tożsamość potwierdzał czerwony kolor kości, który był wynikiem zabarwienia pochodzącego od ubrania o barwie purpurowej. Z opisów historycznych wiemy, że w krypcie Zamoyskich znajdowały się trzy trumny, m.in. L. Pocieja. To kolejny dowód, że odnaleziono fundatora klasztoru i kościoła – zaznacza przeor paulinów.

L.K. Pociej dzięki intrydze politycznej został wyniesiony na wyżyny władzy niedostępne dla przedstawicieli jego rodu. Unikał jednoznacznego opowiedzenia się po stronie Stanisława Leszczyńskiego po abdykacji Augusta II, co przyniosło mu buławy. Car Piotr I wykorzystywał go do rozgrywek z Augustem II, co zapewniło Pociejowi wysoką pozycję. Szybko awansował: w 1698 r. został skarbnikiem litewskim, w 1704 r. podskarbim Wielkiego Księstwa Litewskiego, a w 1709 r. hetmanem polnym litewskim, w 1722 r. uzyskał godności hetmana wielkiego litewskiego i wojewody wileńskiego.

Pociej to właściciel Włodawy, kontynuator rozpoczętego przez Rafała Leszczyńskiego dzieła porządkowania organizacji wewnętrznej gminy miejskiej. Cieszył się opinią dobrego gospodarza, uzyskał od króla Jana III Sobieskiego przywilej pozwalający organizować dwa jarmarki: dwutygodniowy na Zielone Świątki i czterotygodniowy na św. Michała. W 1698 r. sprowadził do Włodawy zakonników z jasnogórskiego klasztoru paulinów, których osadził przy odbudowanym kościele parafialnym. Dokończył także w 1718 r. prace przy budynku klasztornym, w roku następnym zapowiedział budowę kościoła, którą rozpoczęto w 1739 r., już po śmierci fundatora. Zmarł 3 stycznia 1730 r., został pochowany w podziemiach włodawskiego klasztoru.

JS