Teatr iluzji
Teatr iluzji
W czasach, gdy wielu ludzi dostrzega, że polityka jest synonimem mataczenia, obłudy i demagogii, zastanawiające jest, dlaczego owi świadomi obywatele nieustannie wybierają, nie tylko do parlamentu, ale także na lokalne urzędy, manipulatorów, kłamców, a niekiedy wręcz przestępców.
Od lat rodzima scena polityczna przypomina teatr iluzji. Teatr, w którym nie chodzi o rozwiązywanie ważnych dla kraju problemów, lecz o sprawne odwracanie uwagi widowni od tego, co istotne. Na pierwszy rzut oka nie powinno to nikogo dziwić.
Od lat rodzima scena polityczna przypomina teatr iluzji. Teatr, w którym nie chodzi o rozwiązywanie ważnych dla kraju problemów, lecz o sprawne odwracanie uwagi widowni od tego, co istotne. Na pierwszy rzut oka nie powinno to nikogo dziwić.
W końcu skuteczne sprawowanie władzy polega na ciągłym manipulowaniu, tak, by gawiedź nie zorientowała się, że jest oszukiwana. Stąd też na naszej scenie nie ma miejsca na odpowiedzialność, praworządność czy zwykłą ludzką przyzwoitość. Są za to jupitery mające we właściwym momencie oślepiać publikę. Są kurtyny opadające dokładnie wtedy, gdy ktoś zaczyna zadawać niewygodne pytania. Są tuby zagłuszające głos rozsądku. ...
Leszek Sawicki