Zasada czy fikcja?
„Biorąc pod uwagę dobro duchowe wiernych, zgodnie z kanonem 87 Kodeksu Prawa Kanonicznego oraz uwzględniając normy zawarte w kan. 1251 Kodeksu Prawa Kanonicznego, udzielam dyspensy od obowiązku powstrzymania się od spożywania pokarmów mięsnych w piątek 1 maja br. wszystkim wiernym Diecezji Siedleckiej, a także innym osobom przebywającym w tym dniu na terenie Diecezji” - napisał bp Kazimierz Gurda w dekrecie.
„Korzystających z dyspensy zobowiązuję, aby tego dnia ofiarowali dowolną modlitwę według intencji Kościoła lub zastąpili wstrzemięźliwość innymi formami pokuty, zwłaszcza uczynkami miłości i pobożności (statut 546 II Synodu Diecezji Siedleckiej)”.
Znamy ten tekst. Krótko, klarownie. Można skorzystać, choć nie ma obowiązku.
Dokumentów tego typu na stronie internetowej naszej i innych diecezji mamy wiele. Motyw jest oczywisty: duchowe dobro wiernych. Wiadomo: kochamy tzw. długie weekendy. Stanowią one okazję do spotkań rodzinnych, wspólnego grillowania. Nic w tym złego. Parafrazując słowa Jezusa, można by powiedzieć, że prawo jest dla człowieka, a nie człowiek dla prawa. Elastyczność akurat w tej materii jest zwyczajnym ludzkim gestem empatii, chroni przed konfliktami sumienia ludzi wierzących, ale też – co warto podkreślić – pośrednio akcentuje inność dnia, w którym w szczególny sposób czcimy ukrzyżowanie naszego Zbawiciela, podejmując post, solidaryzujemy się z Jego ogołoceniem, opuszczeniem. ...
Siedlanowski Ks. Paweł