Pułapka zadłużenia i populizmu
Czy nasze państwo ma spójną koncepcję rozwoju gospodarczego, społecznego, infrastrukturalnego? A może to raczej gra na przetrwanie?
I ten rząd, i poprzednie miały różne strategie, programy, jednak nie są one spójne, jako że różne resorty przygotowują różne programy, które są szybko zmieniane, ponieważ szybko zmienia się władza. Jeżeli mówimy o programie rozwoju kraju, to powinien on być wieloletni, rozłożony na 20-30 lat.
Tymczasem w Polsce przychodzi ekipa, robi jakieś programy, dwa, trzy lata później zmienia się rząd i ma swoje programy – zupełnie inne. Kolejną kwestią jest fakt, że proponowane koncepcje nie są dostosowane do aktualnych realiów, nie uwzględniają obecnych uwarunkowań krajowych i zewnętrznych. I to często powoduje ich niespójność czy nieskuteczność.
Mówiąc o rozwoju, pisząc program, najpierw należy zdiagnozować, w jakiej sytuacji jesteśmy i dokąd chcemy zmierzać. Przykład, na który często się powołuję, to ranking swobody prowadzenia działalności gospodarczej. Niedawno opublikowano kolejny i Polska znalazła się tam na 79 miejscu, tuż za Mongolią… To pokazuje, w jakiej sytuacji są polscy przedsiębiorcy. Jesteśmy krajem totalnie przeregulowanym, co zresztą ma miejsce w całej Unii Europejskiej. Jeśli tworzyłbym jakiś program, to po pierwsze zająłbym się tym przeregulowaniem, a po drugie – stawiał na innowacyjność. ...
Monika Grudzińska