Rozmaitości
pl.wikipedia.org
pl.wikipedia.org

Cała prawda o mammografii

Rozmowa z dr n. med. Ewą Czeczelewską

Naszą rozmowę o mammografii zacznę od tego, że badanie to nie ma wśród kobiet dobrej opinii. „Strasznie boli”. „Jest niekomfortowe”. „Jeszcze mi coś w trakcie uszkodzą!”. „Wolę USG” - nie są to odosobnione komentarze.

Wynika to z małej wiedzy na temat samego badania - jego istoty, skuteczności i zaleceń odnośnie tego, w jakich dniach cyklu powinno być przeprowadzane. Ciekawe, że negatywne zdanie mają i wyrażają nawet panie, które nigdy do mammografii nie podchodziły…

Być może to efekt „straszenia” przez koleżanki czy wyolbrzymiony lęk przed bólem – trudno powiedzieć. Na pewno mammografia jest podstawowym badaniem w profilaktyce nowotworu piersi. Pozwala wykrywać guzki od około 5 mm, a zmiany o charakterze mikrozwapnień, które mogą być ich zapowiedzią, mniejsze niż 1 mm, co daje szansę na wykrycie choroby we wczesnym etapie, kiedy tych zmian nie da się zauważyć w badaniu palpacyjnym.

To badanie profilaktyczne, ale – doprecyzujmy – nie jest zalecane wszystkim paniom – a tym bardziej wymuszane na nich, chociaż część kobiet tak odbiera propozycję skorzystania z programu ministerstwa zdrowia. Kto powinien mu się poddać?

 Co istotne, od listopada 2023 r. w ramach programu profilaktyki raka piersi mammografię można wykonać już od 45 roku życia i powinno być wykonywane regularnie co dwa lata. Wcześniej – tylko w uzasadnionych przypadkach, zwłaszcza gdy ryzyko zachorowania na nowotwór gruczołu piersiowego jest duże, np. z powodu obciążeń rodzinnych. Wskazaniem są też różnorodne bóle piersi, ich asymetria, zmiany w wyglądzie brodawek, stwierdzona wcześniej obecność torbieli. Lekarze zalecają także wykonywanie mammografii paniom stosującym terapie hormonalne. Do 74 roku życia mammografię powinno się wykonywać co dwa lata.

Czy mammografia daje stuprocentową skuteczność w zakresie wykrywania zmian nowotworowych?

Tę skuteczność – nawet na bardzo wczesnym etapie zmian nowotworowych – ocenia się na 90-95%. Kluczowym faktem jest to, że wcześnie wykryty nowotwór można wyleczyć całkowicie. W obliczu tego kwestia „iść na mammografię czy nie” w ogóle jest bezdyskusyjna.

Niestety, wciąż bardzo mało kobiet decyduje się „iść na mammografię”. W Polsce tylko 40% pań wykonuje regularnie to badanie. W Holandii współczynnik ten wynosi 80%, w Anglii – 70%, natomiast w Niemczech – 65%.

Mam nadzieję, że w naszym kraju to się powoli zmienia, bo z ankiety przeprowadzonej wśród Polek, które poddały się mammografii, wynika, że ponad połowa robi to sama z siebie, z troski o własne zdrowie. Co piąta kobieta wskazuje na inicjatywę lekarza, a co dziesiąta zdecydowała się na badanie po otrzymaniu indywidualnego zaproszenia do udziału w ministerialnym programie profilaktyki raka piersi.

Na czym polega samo badanie i jak długo trwa?

Przed badaniem pacjentka musi rozebrać się od pasa w górę. Nad odpowiednim ustawieniem piersi względem aparatu i jakością prowadzonego badania czuwa technik elektroradiolog. Pierś pacjentki umieszczana jest na specjalnej płycie urządzenia, następnie dosuwana jest do niej plastikowa, przezroczysta płytka. Ucisk tej płytki stopniowo się zwiększa, co może powodować dyskomfort. Jest to konieczne. Z jednej strony z tego względu, że gwarantuje rzetelność wyniku, a z drugiej – bo pozwala wyrównać wszelkie zgrubienia w gruczole piersiowym, dzięki czemu zmiany stają się bardziej widoczne. Uciskanie piersi w urządzeniu jest też ważne z tego względu, że ogranicza ryzyko poruszenia się, a tym samym rozmazania obrazu. Tak naprawdę mammografia wykonywana jest szybko, trwa chwilę. Dawka promieniowania przyjmowana przez pacjentkę jest dokładnie taka sama, jak przy prześwietleniu zęba. W badaniu mammograficznym wykonuje się po dwie projekcje dla każdej z piersi, różniące się sposobem ich ułożenia. Całe badanie trwa maksymalnie 15 minut.

Czy trzeba w jakiś sposób przygotować się do mammografii?

Nie ma tutaj jakichś szczególnych wymagań, są jednak pewne zalecenia. Zaleca się, by w dniu badania pacjentka nie używała kosmetyków, które stosuje na co dzień, a dokładnie dezodorantów antyperspiracyjnych i balsamów do ciała. A to dlatego, że składniki niektórych z nich mogą zaburzać wynik mammografii – powodować prześwietlenia przypominające zwapnienia czy też guzy na obrazie diagnostycznym. Ważna wskazówka dotyczy terminu wykonywania badania. Najlepiej, by było ono robione w pierwszej połowie cyklu miesiączkowego, ponieważ w trakcie menstruacji piersi są wyraźnie zbite, co utrudnia maksymalnie zgodne z rzeczywistością określenie struktur gruczołu piersiowego. Po miesiączce piersi są zdecydowanie mniej nabrzmiałe i mniej wrażliwe na dotyk, tym samym właśnie wtedy mammografia jest prawie bezbolesna. Myślę, że to istotna informacja dla pań, które boją się bólu. Na pewno większy dyskomfort i bolesność odczuwają kobiety mające piersi w mniejszym rozmiarze niż kobiety mające „obfity” biust.

Co w przypadku kobiet, które miały już jakieś operacje w obrębie piersi czy np. wszczepiane implanty?

 Przede wszystkim musi o nich wiedzieć technik, jak i lekarz opisujący wynik, bo rzeczywiście interwencje chirurgiczne mogą wpłynąć na zaciemnienie obrazu i zakłamać obraz ewentualnych zmian. Aby badanie mammograficzne w przypadku pacjentek z implantami przyniosło oczekiwany rezultat, technik musi uciskać pierś w zupełnie inny sposób. Odpowiednio przygotowany musi być też sam aparat. To bardzo ważne także z tego względu, że ból będzie przez te panie odczuwany inaczej.

 Są jakieś przeciwskazania do wykonania mammografii?

Na pewno należy do nich ciąża z uwagi na szkodliwość działania promieni rentgenowskich na dziecko. Z dokładnie tego samego powodu zaleca się wykonywanie badania mammograficznego w pierwszej połowie cyklu miesiączkowego – nie może wtedy dojść do zapłodnienia i nie ma ryzyka, że pacjentka, poddając się mammografii, nie wie, że jest w ciąży. Generalnie – poza określonymi przypadkami – badania mammograficznego nie zaleca się kobietom przed 40 rokiem życia. A to ze względu na bardziej zbitą strukturę gruczołu piersiowego; nikły udział tkanki tłuszczowej w jej konstrukcji nie sprzyja prawidłowemu wynikowi badania. U pań przed „czterdziestką” szacowana efektywność mammografii jest po prostu znacznie niższa niż u pacjentek starszych.

Co można wyczytać z wyniku mammografii? I czy są sytuacje, gdy bardziej efektywne jest od niej badanie techniką USG?

Najczęściej obserwowanymi zmianami w badaniach mammograficznych są jednorodne, dobrze ograniczone okrągłe zmiany o gładkim zarysie. Jest to obraz mało swoisty, który nie pozwala na jednoznaczne różnicowanie zmian łagodnych i złośliwych. W obrazie radiologicznym inwazyjny rak piersi jest widoczny najczęściej w postaci owalnego lub okrągłego obiektu o jasności większej od tła. Guzek taki, otoczony pierścieniem włóknistych wypustek, nazywany jest guzem spikularnym i stanowi 80% wyczuwalnych palpacyjnie zmian sutka. Przy gęstym utkaniu piersi zmiany spikularne mogą być trudne do zobrazowania w badaniu mammograficznym – właśnie w takich przypadkach bardziej pomocna okazuje się technika USG.

Dziękuję za rozmowę.

 

LI