Kościół
fot. drohiczynska.pl
fot. drohiczynska.pl

Czy Milejczyce przebudzą Podlasie?

Czy ci, którzy przybywają tu z bardzo dalekich miejsc, czują gorącość Bożej miłości? Czy odbierają ją jako wezwanie do ekspiacji i nawrócenia? - pytał biskup drohiczyński Piotr Sawczuk w uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, podczas oficjalnego podniesienia kościoła parafialnego w Milejczycach do rangi sanktuarium.

Uroczystości w Milejczycach zorganizowane w piątek 12 czerwca zgromadziły wiernych nie tylko z diecezji drohiczyńskiej, ale całej Polski - szacuje się, że wzięło w nich udział ok. 7 tys. osób. Kolejne tysiące łączyły się duchowo za pośrednictwem transmisji telewizyjnych, radiowych i internetowych. Od 17.00 trwało modlitewne oczekiwanie, najpierw modlono się na Różańcu, później wsłuchiwano się w słowa ks. dr. Zenona Czumaja, dyrektora Muzeum Diecezjalnego w Drohiczynie, który przybliżał historię sanktuarium.

Z powodu licznego udziału wiernych, których nie byłby w stanie pomieścić niewielki kościół, główne uroczystości odbyły się przed świątynią.

Burzliwe dzieje kultu

Historia Milejczyc sięga co najmniej XV w. Obecny kościół jest trzecim w tej miejscowości. Znajdują się w nim dwa wyjątkowe obrazy: ikona Matki Bożej, która jeszcze w poprzedniej świątyni słynęła łaskami, i obraz Jezusa – Dobrego Pasterza z otwartym sercem, który trafił do Milejczyc w poł. XVIII w. Zapisy z kolejnego wieku świadczą o rozwiniętym kulcie Serca Pana Jezusa w tym miejscu, a nawet koronach, jakie zawieszono na wizerunku Dobrego Pasterza i trzymanej przez Niego na ramionach owieczki. Rosyjski zaborca skasował parafię i zamienił ją na cerkiew prawosławną. Wtedy też zasłonięto częściowo obraz, tak aby ukryć gorejące serce Jezusa, którego kultu nie ma w prawosławiu. ...

Pozostało jeszcze 85% treści do przeczytania.

Posiadasz 0 żetonów
Potrzebujesz 1 żeton, aby odblokować ten artykuł