Rozmowy
fot. PIXABAY.COM
fot. PIXABAY.COM

Co się komu w Europie opłaca

Rozmowa z dr. Krzysztofem Winklerem, ekspertem Warsaw Enterprise Institute.

Ceny paliw na polskich stacjach wystrzeliły, przekraczając 7 zł, a za chwilę 8 zł. To tylko i wyłącznie efekt starcia USA z Iranem czy wpływ mogą mieć też inne elementy?

Tu się nakłada - jak zwykle zresztą - kilka czynników, choć zazwyczaj nie wszystkie są widoczne. Obok starcia USA z Iranem mamy również uderzenie Huti w cieśninie Bab al-Mandab i wzrost cen paliw do 100 dolarów za baryłkę. Ale musimy spojrzeć na to również z perspektywy wysokiego zadłużenia polskiego budżetu, słabego stanu - mówiąc dyplomatycznie - finansów publicznych.

Rząd szuka po prostu dodatkowych zysków, a wzrost cen paliw temu sprzyja, bo wszystkie podatki, które się z tym wiążą, są po prostu większe, a trudno uniknąć ich płacenia. Do tego mamy jeszcze tzw. zielony ład Unii Europejskiej, który nie przyczynia się do zmniejszenia cen energii, wręcz przeciwnie: ceny paliw będą zapewne w niedalekiej przyszłości rosnąć, chyba że nagle zakończy się wojna w Zatoce Perskiej.

Obok wzrostu cen mogą też pojawić się braki paliwa; otrzymaliśmy nawet sygnał ze strony UE, że możliwy jest lockdown energetyczny: mniej podróży, więcej pracy zdalnej itp.

Tego typu opinie pojawiły się w mediach, które komentowały tę sprawę. Została one przedstawiona w kwietniu tego roku, podczas posiedzenia Parlamentu UE. Na razie nie zostało to wprowadzone, być może dlatego, że wkrótce potem negocjatorom udało się wprowadzić w życie zawieszenie broni. ...

Monika Grudzińska

Pozostało jeszcze 85% treści do przeczytania.

Posiadasz 0 żetonów
Potrzebujesz 1 żeton, aby odblokować ten artykuł