Seniorzy na scenie
Salę widowiskową GOK-u goście wypełnili do ostatniego miejsca. To kolejna produkcja zbuczyńskich seniorów. Nad przygotowaniem przedstawienia czuwał Wojciech Słupski z GOK, który nie ukrywa dumy z aktorów oraz ich pracy nad sztuką. - Tym razem postawiliśmy na coś lekkiego i dowcipnego, choć poruszony temat nie do końca taki jest - tłumaczy W. Słupski.
Jak podkreśla, seniorzy mają w sobie dużo dystansu do tematów, które inni mogliby uznane za trudne czy kontrowersyjne.
Akcja rozgrywa się w domu seniora, gdzie obowiązuje wyjątkowo surowy regulamin. – Mieszkańcom nie wolno z niego wychodzić. Dwie rezolutne pensjonariuszki postanawiają jednak wymknąć się po kryjomu. Mają kluczyk, piękne suknie, które miały być ich strojami do trumny, i wybierają się do kawiarni. Tam zamawiają lody, poznają eleganckiego dżentelmena, który na kogoś czeka. Okazuje się, że jest to pielęgniarka z ich domu starości. Seniorki są przerażone, szybko wracają do pokoju i czekają na konsekwencje. Wkrótce wychodzi jednak na jaw, że pielęgniarka również nie była bez winy, ponieważ w godzinach pracy spotykała się ze swoim narzeczonym. Wspólnie przekonują dyrekcję, by wprowadzić nowoczesną terapię i dać podopiecznym więcej wolności – zdradza kulisy produkcji reżyser. ...
Monika Grudzińska