Opinie
FOT.PIXABAY.COM
FOT.PIXABAY.COM

Jesteś DDA? Zrzuć te więzy

Życie z syndromem DDA (Dorosłe Dziecka Alkoholika) jest bardzo trudne. - Dobrze pamiętam moment, gdy pomyślałam: czuję się jak ciasno owinięta grubym sznurem, od góry do dołu. Kolejne terapie sprawiły, że te więzy spowijające moje ciało powoli zaczęły się rozluźniać - opowiada Anna.

Przez większość życia była przekonana, że jest jakby przeźroczysta. Bardziej niż inni zamknięta w sobie. Bardziej wrażliwa, przeczulona. Ciągle się czegoś bała: osądu, spojrzenia, krytyki. Unikała jak ognia mówienia o sobie, a tym bardziej o swoich uczuciach czy potrzebach.

Bardzo późno, bo po pięćdziesiątce, dowiedziała się, że jej zachowania mają wspólne źródło – jest Dorosłym Dzieckiem Alkoholika.

Życie w cieniu alkoholu

Wszystko zaczęło się w dzieciństwie, które na wiele lat w jej głowie przesłonił obraz awanturującego się po wódce ojca. – Tata zmarł, gdy miałam dziewięć lat. W mojej pamięci zostało tylko to, że był zły dla mamy – podkreśla. Mała Ania, zamiast beztrosko się bawić, robiła wszystko, by zatroszczyć się o mamę tak dobrze, żeby tylko nie była smutna.

Życiowe wybory Anny można nazwać typowymi dla osoby wywodzącej się z rodziny alkoholowej. Wychodząc za mąż, wiedziała, że wybranek jej serca pije. Wydawało jej się, że ona temu zaradzi, co szybko okazało się złudnym przekonaniem. W ich małżeństwie układało się różnie, ale ważne, że byli razem i szukali wsparcia. Ratunek znaleźli w AA i Al-Anon. ...

LI

Pozostało jeszcze 85% treści do przeczytania.

Posiadasz 0 żetonów
Potrzebujesz 1 żeton, aby odblokować ten artykuł