Komentarze
23/2025 (1552) 2025-06-04
I wszystko jasne. Wiemy, kto wygrał, kto poległ. Kto się raduje, a kto smuci. Męcząca oczy i uszy, pełna zwrotów i zaskoczeń, najbardziej dynamiczna i brudna w najnowszej historii Polski kampania wyborcza na chwilę zawisła na kołku. Na chwilę, bo - jak wiadomo - w kraju nad Wisłą kampanie wyborcze trwają nieustanie. Niemal natychmiast po przeliczeniu głosów rozpoczyna się batalia przed następnym najważniejszym w Najjaśniejszej głosowaniem od chwili ostatniego najważniejszego głosowania. Ale zanim zacznie się wojna - tym razem o parlament - warto w kilku słowach podsumować, jaki obraz Polski ujawnił nam się w szczęśliwie już zakończonej bitwie „o tron”.
22/2025 (1551) 2025-05-28
Amerykański artysta Andy Warhol pod koniec lat 60 ubiegłego stulecia miał powiedzieć: „W przyszłości każdy będzie sławny przez 15 minut”.

Z kolei w Polsce bardziej przyjęła się fraza przypisywana irlandzkiemu dramaturgowi Georgowi Bernardowi Shawowi: „Mieć swoje pięć minut”. I oto właśnie swoje pięć minut, a nawet cały kwadrans sławy zaraz po oficjalnym ogłoszeniu wyników pierwszej tury wyborów miał poseł Przemysław Witek. Nieznany dotychczas szerszej publiczności parlamentarzysta PO zapytany o to, czy Rafał Trzaskowski jako przyszły prezydent rzeczywiście nie podpisałby kolejnych ustaw podnoszących podatki, odpowiedział pytaniem: „Cóż szkodzi obiecać?”.
22/2025 (1551) 2025-05-28
Ewa Szelburg-Zarembina i „Wesołe historie” - a wśród nich „Bajka o gęsim Jaju, raku Nieboraku, kogucie Piejaku, kaczce Kwaczce, kocie Mruczku i psie Kruczku” plus „O kurce Złotopiórce i kogutku Szałaputku” to ciągle żywe wspomnienie moich najpierwszych lektur.

Historia o bohaterskiej, choć bardzo niepozornej gromadce, która nie tylko pokonuje paskudnych rabusiów i przejmuje skradzione przez nich skarby, ale też rozdaje je ubogim mieszkańcom wioski, nie chce opuścić mojej głowy. Albo raczej - pal licho egzaltację! - mojego serca. „Kic-kic-kic! Klap-klap-klap! Człap-człap-człap! Szlap-szlap-szlap! Tur-tur-tur! Wędruje gęsie Jaje z rakiem Nieborakiem, z kogutem Piejakiem, kaczką Kwaczką, z kotkiem Mruczkiem.
21/2025 (1550) 2025-05-22
Zgodnie z przewidywaniami kolejnym prezydentem Polski zostanie albo Karol Nawrocki, albo Rafał Trzaskowski. Opracowany i sukcesywnie wdrażany przez krzywo uśmiechniętą część „elit” polityczno-medialny system albo się domknie i rządzący dziś obóz przejmie ostatnie niezależące od niego instytucje…, albo w nadciągających niepewnych czasach będziemy mieli głowę państwa dbającą o suwerenność kraju i pomyślność jego mieszkańców.

Prezydenta dającego nadzieję na wierność fundamentalnym wartościom: Bóg, Honor, Ojczyzna. Zatem najważniejszy wybór wciąż przed nami. Kurz po pierwszej część kampanii wyborczej opadł. Zapowiadający się nudno i sztampowo wyścig o najwyższy urząd w państwie ostatecznie ożył.
21/2025 (1550) 2025-05-22
Całkiem jeszcze niedawno, bo zaledwie kilka lat wstecz, termin „praca zdalna” bardzo był od naszej rzeczywistości odległy. W zasadzie kiedy się - sprowokowane zaistniałą rzeczywistością - termin i sposób zarobkowania pojawiły, wywołały niejednoznaczne emocje i postawy.

Poniekąd zależały one od rodzaju zawodowej aktywności - wszak łatwiej było ogarnąć w taki sposób prace biurowe niż np. gromadę czujących powiew wolności uczniów. Dosyć szybko jednak tzw. kobiety pracujące odkryły, że ten sposób zarobkowania pozwala zaoszczędzić - czas i fundusze - na makijażu, doglądnąć dziecko, a jak się zaprzeć, to i zupę jaką upitrasić. Panowie, że niekoniecznie musowo się golić, a jeśli już obligatoryjnie trzeba być na wizji, to wystarczy się górą od ubrania przykryć.
20/2025 (1549) 2025-05-15
Kiedy czytacie Państwo ten tekst, jesteście zapewne tuż przed albo chwilę po wypełnieniu obywatelskiego obowiązku w ramach pierwszej części kolejnego w życiu wzmożenia politycznego pod nazwą „najważniejsze wybory w III RP”.

Wybory zawsze są istotnym procesem pozwalającym każdemu z nas - przynajmniej teoretycznie - decydować o swojej przyszłości. Te jednak są o tyle przełomowe, że mogą zablokować domknięcie systemu, jaki na naszych oczach dziarsko buduje uśmiechnięta koalicja 13 grudnia. Pod wpływem emocji związanych z niekończącą się kampanią wyborczą wielu z nas nie zwraca jednak uwagi na to, że w jej cieniu wciąż toczą się różne procesy równoległe, o których nie jesteśmy zbyt nachalnie informowani.
20/2025 (1549) 2025-05-15
Jak długo pamiętają Państwo składane przez startujących do władzy polityków obietnice? Kto dziś jest w stanie przywołać niekoniecznie 100, ale chociaż 10 z tych zadeklarowanych narodowi na okoliczność ostatnich parlamentarnych wyborów? Z podziałem na zrealizowane i niezrealizowane?

Natknęłam się niedawno na taką internetową akcję „wyborczy bazar” (czy jakoś tak podobnie), gdzie w związku z aktualnymi prezydenckimi wyborami spotykani na targowisku ludzie określają swoje wyborcze preferencje. Dosyć ciekawa wydała mi się wypowiedź pewnego pana, którego serce wyrywało się w stronę sprawującej władzę koalicji.
19/2025 (1548) 2025-05-07
Z grona kandydatów na kandydatów Państwowa Komisja Wyborcza wyłoniła szczęśliwą 13, która powalczy o najwyższy urząd w państwie.

Część z „wyselekcjonowanych” osób to mniej lub bardziej rozpoznawalni politycy. Części zdecydowana większość wyborców zupełnie nie kojarzy. Po kilku debatach, wywiadach oraz szeregu medialnych wypowiedzi widać, że wielu chętnych do objęcia stanowiska głowy państwa zupełnie się do tego nie nadaje. W gronie kandydatów na prezydenta są osoby inteligentne i mniej rozgarnięte. Skrajnie prawicowe i na wskroś lewicowe. Podobające się kobietom i takie, na których zagłosują wyłącznie mężczyźni.
19/2025 (1548) 2025-05-07
Wizyta Karola Nawrockiego w USA, jego spotkania z ważnymi politykami, w tym z prezydentem Donaldem Trumpem, dolały oliwy do i tak już buzującego emocjonalnego ognia zwolenników nachalnie lansowanego Rafała Trzaskowskiego.

A skoro już sam fakt utrzymania tej podróży w tajemnicy kością w gardle uśmiechniętej koalicji stanął, to i nie może dziwić, że w umniejszanie rangi tego wydarzenia jakby do koryta się pchają. Spotkania Nawrockiego z amerykańskimi politykami? A co to za sukces?! To może chociaż to z Trumpem? A gdzie tam! Gadać z nieobliczalnym, osłabiającym sojusz Zachodu prorosyjskim politykiem?! Poruta.
18/2025 (1547) 2025-04-30
No to sobie Andrzej Duda nagrabił! Chyba najgorzej, jak mógł. Jego udziału w łódzkiej konwencji Karola Nawrockiego nijak nie mogą przeboleć zjednoczone elity 13 grudnia.

A tam, przeboleć. Dawno już ich, a zwłaszcza Donalda Tuska nikt tak nie rozsierdził. Bo też i powód jest. Żeby się tak całkiem jak zza winkla pojawić?! Bez uprzedzenia do zgromadzonych przemówić?! Publicznie: „zagłosuję na Karola Nawrockiego” zakrzyczeć?! To się w pale nie mieści! W tym, że złośliwość prezydenta Dudy stratowała granice politycznej i patriotycznej przyzwoitości, niech utwierdzi P.T. Czytelników postawiony przez wielokrotnego posła, ministra, platformerskiego przewodniczącego, europosła i naukowca Borysa Budkę zarzut.