- Radzyń nie posiada takiego miejsca pamięci. Ma natomiast pałac. Odwiedzają nas często wycieczki, a muzeum stanie się dodatkową atrakcją miasta - zdradza swoje marzenie Józef Korulczyk.
Opinie
Dla jednych Wielki Post to zło konieczne: kończą się karnawałowe zabawy, milkną dyskoteki, nawet w naszej poganiejącej kulturze pojawiają się pewne znaki ascezy. Dla innych to czas błogosławiony, pozwalający zatrzymać się, posklejać potrzaskaną duszę, przemyśleć życie...
Warszawa. Jedno z pomieszczeń Kurii Biskupiej przy Grochowskiej. Pod drzwiami kolejka. Kilku mężczyzn, jedna kobieta. Wchodzą po kolei. W ręku plik dokumentów. Kserokopie akt sądowych, zeszyty ze szczegółowymi notatkami. A w nich: dzieci widziałem ostatnio rok temu, żona nie pozwala zobaczyć się z synami, córka jest buntowana przeciwko mnie... Ojcowskie dramaty nie dają się łatwo zapomnieć. Porażają bezczelnością sądów i bezwzględnością matek.
Białoruskie miasto Iwanowo przywłaszczyło sobie historię Janowa Podlaskiego - twierdzi zaniepokojony czytelnik. - Wolałbym wierzyć jednak, że jest to zwykła pomyłka autora przewodnika - mówi dr Rafał Dmowski.
Wirtualny świat dogonił rzeczywisty. To, co jeszcze kilkanaście lat temu wydawało się fikcją i snem szalonego naukowca, stało się faktem. Internet stał się nieodzownym elementem codziennego życia. Gdyby go dziś zabrakło, ucierpiałoby wiele firm, instytucji i prywatnych osób.
Dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują czarno na białym, że cena gruntów rolnych w Polsce rośnie. Ale, jak mówią znawcy tematu, przymierzając się do zakupu ziemi, do rynkowej wartości ziemi trzeba sporo dołożyć. Tam, gdzie jest to towar chodliwy - nawet do 10 tys. zł.
- Bo z nienawiścią jak z nałogiem - podpowiada. - Kiedy człowiek raz pofolguje żądzom, później trudno mu zaprzestać. A gniew cierniem się rozrasta i kaleczy serca. Moja matka zawsze powtarzała, że wrota do nieba to czyste sumienie. Ale czy można spać spokojnie, kiedy sąsiad od czci i wiary odsądza?
Według szacunków Banku Światowego do 2025 r. ludność Polski spadnie o 1,6 mln osób. Liczba Polaków w tzw. wieku produktywnym zmniejszy się aż o 4,4 mln. To znak, że nasz kraj się starzeje.
Trzeba wiedzy rodziców lub informacji nauczycieli, żeby padł termin, o którym coraz głośniej: dysleksja.
1/3 euro? Niewiele! Zwłaszcza jeśli w grę wchodzi ludzkie wyżywienie. - Przyszłość w krajach afrykańskich zawsze jest pod znakiem zapytania - potwierdza s. Małgorzata Tomasiak z sugestią, że im większy odsetek wykształconych, tym trudniejsze pole do manipulacji. Na szczęście nie brakuje zorientowanych i ofiarnych.