Paintball uczy zgrania, odpowiedzialności za swoje postępowanie i za bezpieczeństwo drużyny - mówi Grzegorz Michalczuk, który zainteresował międzyrzeczan paintballem i upowszechnił tę formę rekreacji w regionie.
Zanim zauroczył go paintball, przez 13 lat trenował taekwondo. Uzyskał czarny pas, ale kontuzja wyeliminowała go z tego sportu. Strzelał także z karabinka sportowego w klubie „Znicz” przy międzyrzeckim „ekonomiku”. - Osiem lat temu znajomi wyciągnęli mnie na paintball pod Warszawą. Spodobało mi się, sięgnąłem po literaturę, kupiłem pierwszy sprzęt - wspomina początki pasji G. Michalczuk.
Zanim zauroczył go paintball, przez 13 lat trenował taekwondo. Uzyskał czarny pas, ale kontuzja wyeliminowała go z tego sportu. Strzelał także z karabinka sportowego w klubie „Znicz” przy międzyrzeckim „ekonomiku”. - Osiem lat temu znajomi wyciągnęli mnie na paintball pod Warszawą. Spodobało mi się, sięgnąłem po literaturę, kupiłem pierwszy sprzęt - wspomina początki pasji G. Michalczuk.