O tym, gdzie i jak dawniej wypoczywali mieszkańcy regionu
opowiada dyrektor Archiwum Państwowego w Siedlcach dr Grzegorz
Welik.
Nad Bug przyjeżdżali ci, którzy mieli w miarę blisko, czyli siedlczanie, warszawianie, lublinianie. Było to jedno z niewielu miejsc w regionie, gdzie znajdował się tak duży zbiornik wodny. Baseny nie cieszyły się zbytnią popularnością. Zalewu siedleckiego jeszcze wówczas nie było, a od najbliższego jeziora w Białce na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim dzieliło ponad 100 km.
Nad Bug przyjeżdżali ci, którzy mieli w miarę blisko, czyli siedlczanie, warszawianie, lublinianie. Było to jedno z niewielu miejsc w regionie, gdzie znajdował się tak duży zbiornik wodny. Baseny nie cieszyły się zbytnią popularnością. Zalewu siedleckiego jeszcze wówczas nie było, a od najbliższego jeziora w Białce na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim dzieliło ponad 100 km.