Pająk lubelski został wpisany na krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego.
- Lubię je robić, to mnie wycisza, mam czas na przemyślenie swoich spraw, problemów, a przy okazji powstaje coś ładnego, ujmującego w swojej prostocie i kolorystyce - mówi Małgorzata Hanas. Choć z regionalnymi ośrodkami kultury związana jest od 18 lat poprzez pracę w Gminnym Ośrodku Kultury w Międzyrzecu Podlaskim czy Gminnym Centrum Kultury w Drelowie, z pająkami lubelskimi zetknęła się za sprawą pracy w Gminnym Ośrodku Kultury w Białej Podlaskiej. - Trafiłam do klubu kultury w Worońcu, gdzie w głównej sali wisiało bardzo dużo pająków i po prostu mnie zafascynowały - mówi M. Hanas. - Wcześniej widywałam je w zabytkowych miejscach, znałam ze zdjęć, trochę z opowieści babci, która była krawcową, haftowała, ale zajmowała się również sztuką ludową. To ona nauczyła mnie wielu rzeczy - wspomina.
- Lubię je robić, to mnie wycisza, mam czas na przemyślenie swoich spraw, problemów, a przy okazji powstaje coś ładnego, ujmującego w swojej prostocie i kolorystyce - mówi Małgorzata Hanas. Choć z regionalnymi ośrodkami kultury związana jest od 18 lat poprzez pracę w Gminnym Ośrodku Kultury w Międzyrzecu Podlaskim czy Gminnym Centrum Kultury w Drelowie, z pająkami lubelskimi zetknęła się za sprawą pracy w Gminnym Ośrodku Kultury w Białej Podlaskiej. - Trafiłam do klubu kultury w Worońcu, gdzie w głównej sali wisiało bardzo dużo pająków i po prostu mnie zafascynowały - mówi M. Hanas. - Wcześniej widywałam je w zabytkowych miejscach, znałam ze zdjęć, trochę z opowieści babci, która była krawcową, haftowała, ale zajmowała się również sztuką ludową. To ona nauczyła mnie wielu rzeczy - wspomina.