„Jeden z nas, nasz kolega, ratownik, ale przede wszystkim dobry człowiek odszedł na wieczny dyżur.
Zginął podczas udzielania pomocy, co jest dla nas podwójnie bolesne. To, co się stało, jest dla nas wszystkich ogromnym ciosem i nigdy nie powinno mieć miejsca” - napisali w mediach społecznościowych koledzy z Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej „RM Meditrans” w Siedlcach po tragicznej śmierci swojego kolegi. Do dramatu doszło w sobotę 25 stycznia, ok. 18.30, w bloku przy ul. Sobieskiego. - W jednym z mieszkań miała miejsce impreza, w której uczestniczyło sześć osób, w tym 59-letni mieszkaniec Siedlec Adam Cz.
Zginął podczas udzielania pomocy, co jest dla nas podwójnie bolesne. To, co się stało, jest dla nas wszystkich ogromnym ciosem i nigdy nie powinno mieć miejsca” - napisali w mediach społecznościowych koledzy z Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej „RM Meditrans” w Siedlcach po tragicznej śmierci swojego kolegi. Do dramatu doszło w sobotę 25 stycznia, ok. 18.30, w bloku przy ul. Sobieskiego. - W jednym z mieszkań miała miejsce impreza, w której uczestniczyło sześć osób, w tym 59-letni mieszkaniec Siedlec Adam Cz.