Opinie

Dobra samotność

„Żyjemy dłużej, ale mniej dokładnie i krótszymi zdaniami” - pisała Wisława Szymborska w wierszu „Nieczytanie”. Jeszcze nigdy w historii świata - co potwierdzają badania naukowe - tak wielu ludzi nie deklarowało, że czują się samotni. I to pomimo technologii, która wydaje się wspierać budowanie więzi, skracać dystans.

Na problem warto spojrzeć z różnych stron, ponieważ samotność nie musi być zła. Czym innym są też samotność i osamotnienie - słowa, choć brzmią podobnie, znaczą coś zupełnie innego. Dziś poszukajmy odpowiedzi na pytanie: czym jest „dobra” samotność?

Dlaczego jest nam tak bardzo potrzebna? I dlaczego tak trudno nam ją zaakceptować?

 

„Ludzie sukcesu chodzą na samotne spacery”

– napisał Cal Newport w książce „Cyfrowy minimalizm”. Dlaczego? Bo pozwala im to odbudować równowagę ducha i ciała, popracować nad rozwiązaniem problemów, dokonać autorefleksji. Nie da się pędzić bez przerwy przed siebie, bez wytchnienia.

Według Platona i Nietzschego samotność była darem pozwalającym człowiekowi dotrzeć do głębi własnej tożsamości. Zdaniem Kanta stanowi nieocenioną szansę zajrzenia w głąb siebie, staje się okazją do konfrontacji z własną subiektywnością, pozwala dokonać analizy moralności. Przedstawicielka współczesnej myśli filozoficznej Maria Szyszkowska widzi w niej szansę na kształcenie umiejętności bytowania ze sobą, która zmusza do refleksji nad życiem, nad sprawami ostatecznymi. ...

Siedlanowski Ks. Paweł

Pozostało jeszcze 85% treści do przeczytania.

Posiadasz 0 żetonów
Potrzebujesz 1 żeton, aby odblokować ten artykuł