Historia zatacza koło
Podczas powitania prezydenta i jego małżonki w Teatrze Wielkim 29 listopada rozległo się buczenie. W miejscu, które kojarzy się z klasą, kulturą wyższą, takie zachowanie świadczy o…
Trudno powiedzieć, ponieważ buczenie kojarzy się z jakimś wiecem, może stadionem piłkarskim. Natomiast Teatr Wielki jest miejscem, gdzie należy zachowywać pewien umiar i kulturę. Więc jeżeli ktoś nazywa się elitą, przychodzi do Teatru Wielkiego na przedstawienie i buczy na widok Prezydenta RP, to - moim zdaniem - pokazuje tym samym, że nie jest żadną elitą w sensie kulturowym.
Takie zachowanie bardziej przypomina kibiców na meczu. I nie chcę tu absolutnie nikogo obrażać, bo czasami wydaje mi się, że kibice wykazują więcej patriotycznego rozsądku. Mecz piłkarski jest po to, żeby budzić emocje. Natomiast koncert w Teatrze Wielkim? Dziwne to i z kulturą nie kojarzy się zupełnie.
Gdyby takie zachowanie przenieść na niwę szkolną i dotyczyłoby dziecka, nastolatka podczas np. akademii szkolnej, od razu byłoby powszechnie skrytykowane, nazwane mową nienawiści, hejtem, zaś nauczyciele, wychowawcy pociągnięci do odpowiedzialności.
Dokładnie, jeżeli dorośli wymagają czegoś od dzieci, powinni tego samego wymagać najpierw od siebie. I to zarówno w domu, jak i w takich miejscach, jak Teatr Wielki.
Polska scena polityczna salonem już dawno nie jest…
Trudno oczekiwać savoir-vivre’u w walce politycznej. W przypadku polityków pewna tolerancja emocji wydaje się dopuszczalna. ...