Mali misjonarze z wielkimi sercami
Widać to na przykładzie dziecięcych kół misyjnych, które są aktywne nie tylko w okresie Bożego Narodzenia. Formacja w takiej grupie otwiera serca na Boga i drugiego człowieka. We wspólnocie modlą się, pomagają, ale także bawią. - Koło w Woli Uhruskiej powstało dekadę temu z inicjatywy byłego proboszcza - śp. ks. Józefa Kuzawińskiego, który poprosił nas o duchową adopcję jednego z misjonarzy - wspomina Mariola Antoniuk, opiekunka koła misyjnego z parafii Ducha Świętego.
– Ksiądz zawsze wspierał nasze zainteresowania treściami religijnymi, pomagał zgłębiać słowo Boże i tworzyć apostolstwo służby drugiemu człowiekowi. Czynnie uczestniczymy w liturgii. Modlimy się za misje i misjonarzy. Misje wspieramy też materialnie. Nasze dzieci wiedzą o biedzie swoich rówieśników z krajów misyjnych, dlatego z tym większym zaangażowaniem i radością chcą pomagać. Czują satysfakcję, że są potrzebne innym – mówi opiekunka koła misyjnego z Woli Uhruskiej.
16-osobową grupę tworzą uczniowie wszystkich klas miejscowej podstawówki.
Mamy na kogo liczyć!
Misjonarze z Woli Uhruskiej włączają się w inicjatywę Kolędników Misyjnych, wspólnie świętują w parafii Niedzielę Misyjną, organizują kiermasze i bazarki na rzecz misji. Angażują się także w akcje wspomagające misje (np. budowę szkoły w Togo czy zakup ławek do szkoły w Papui-Nowej Gwinei). Dodatkowo współpracują z referatami misyjnymi Misjonarzy Świętej Rodziny i Księży Werbistów.
– To, oczywiście, tylko część naszych działań. Nie byłyby one jednak możliwe, gdyby nie pomoc i współpraca rodziców, a także zaangażowanie naszego proboszcza – ks. Andrzeja Lemieszka. ...
Agnieszka Wawryniuk