Tygodnik Echo Katolickie
Wydanie 1/2026 (1581)
On wciąż się objawia
Kiedy Mędrcy ze Wschodu wyruszyli w drogę za gwiazdą, zapewne nie spodziewali się tego, co zobaczą u kresu wędrówki. Zamiast pałacu - ubogi żłóbek. Zamiast dworu - zwierzęta i prostych pasterzy. Zamiast władcy - bezbronne Dziecię. Nędza, która mogła rozczarować, a jednak stała się przestrzenią objawienia. Bo to, co zobaczyli, było dopiero początkiem cudu. W tym maleństwie rozpoznali Króla.
Uroczystość Objawienia Pańskiego - jedno z najstarszych świąt Kościoła, pierwotnie nazywane Epifanią - nie pozwala nam zatrzymać się jedynie na sentymentalnym obrazie Betlejem, ale odsłania prawdę o Tym, który się narodził: o Bogu Wcielonym, Zbawicielu całego świata. Owszem, łatwo zachwycić się Dzieciątkiem, trudniej pójść za Nim dalej - aż pod krzyż. Jednak tylko taka droga prowadzi do prawdziwego poznania Boga.
Epifania uświadamia nam, że On nie przestaje wychodzić naprzeciw człowiekowi. Objawia się tym, którzy szukają Go wytrwale, nawet jeśli wspomniana droga prowadzi przez pytania, niepewność i zaskoczenie. Mędrcy rozpoznali Króla nie dzięki zewnętrznym znakom potęgi, lecz dzięki otwartemu sercu. Ich pokłon pozostaje wezwaniem także dla nas: byśmy potrafili zobaczyć Boga tam, gdzie świat widzi jedynie zwyczajność - i przyjąć Go takim, jakim przychodzi.