Rozmowy
ARCH.
ARCH.

Pan Bóg otwiera drzwi

Rozmowa z anMari, chrześcijańsko-alternatywną kompozytorką, multiinstrumentalistką, wokalistką i producentką.

Kiedy z pomocą wyszukiwarki internetowej chciałam dowiedzieć się więcej o anMari, wyświetliło się m.in. hasło „wschodząca gwiazda alternatywnej muzyki chrześcijańskiej”. Ale etap wspinaczki na artystyczne wyżyny masz już za sobą. AnMari - idziesz jak burza. Jesteś gwiazdą.

Jestem przede wszystkim dziewczyną, która kocha Jezusa. Ale to prawda - wszystko potoczyło się bardzo szybko. Rok 2025 był pod względem mojego artystycznego rozwoju przełomowy i przyniósł dużo zmian.

Staram się jednak podchodzić do tego, co się dzieje, z wielką wdzięcznością i radością, że Pan Bóg otwiera te drzwi, że mogę działać. Po prostu poszłam za tym, co mi zaproponował.

 

To rzadkość, że tak młoda, a przy tym bardzo wrażliwa osoba jest jednocześnie tak dojrzała, świadoma życiowych wyborów i pewna, że kroczy tą właściwą drogą. Skąd to masz?

Myślę, że przede wszystkim ze spotykania się z Panem Bogiem „jeden na jeden” i pytania Go, czego chce dla mnie i gdzie mam iść, także z wielkiej ufności na drodze wiary i nawrócenia. Odwaga, jaka mi towarzyszy – chociaż nie wiem, czy taka wielka – jest łaską, jak wszystko inne. Głośno o tym mówię, że Pan daje mi siłę i obdarza łaskami. Mam z Nim taką relację, że oddaję Mu wszystko. I może te dosyć odważne wybory, których dokonywałam, są tego owocem.

Drugi powód jest taki, że udało mi się odkryć, co daje mi szczęście i spełnienie. Po maturze zaryzykowałam i zaaplikowałam tylko do trzech uczelni w Londynie. Uznałam, że nie chcę układać żadnego planu B, żeby nie dawać sobie pokusy rezygnowania ze swoich marzeń. Było to bardzo szalone, ale też – widzę to teraz – piękne. ...

Monika Lipińska

Pozostało jeszcze 85% treści do przeczytania.

Posiadasz 0 żetonów
Potrzebujesz 1 żeton, aby odblokować ten artykuł