Rolnicy mówią: „dość”
Alarmowali, że polityka rządu i Unii Europejskiej prowadzi do likwidacji rodzimej produkcji i zagrożenia bezpieczeństwa żywnościowego. Protest zorganizowała NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”. Uczestnicy podkreślali, że sytuacja ekonomiczna wielu gospodarstw jest krytyczna: ceny produktów rolnych spadają, podczas gdy koszty produkcji wciąż rosną i dotyka to wszystkich sektorów. - Produkujemy dziś poniżej kosztów.
Martwimy się o własny byt i przyszłość naszych rodzin. W sklepach ceny żywności rosną, a my za żywiec, mleko czy zboża dostajemy marne grosze – tłumaczyli rolnicy zgromadzeni pod delegaturą urzędu wojewódzkiego, a jeden z transparentów przypominał „Jesteśmy rolnikami, nie żebrakami”.
Zamach na polską wieś
Podczas protestu odczytano oficjalny apel do prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowanie dwóch ustaw, które – zdaniem rolników – mogą rozpocząć likwidację hodowli zwierzęcej w Polsce. – Jeżeli pozwolimy zamknąć jeden sektor, w kolejnych latach nic nie stanie na przeszkodzie, by zlikwidować branżę drobiową, trzody chlewnej czy bydła – mówił Łukasz Komorowski, przedstawiciel Solidarności RI.
Apel do prezydenta zawierał obszerne uzasadnienie. Rolnicy sprzeciwiają się zakazowi hodowli zwierząt futerkowych oraz tzw. ustawie łańcuchowej, nazywając ją kolejnym zamachem na polską wieś. ...
DY