Diecezja
FOT. DY
FOT. DY

Nie chodzi o kilometry, ale o serce

Ponad 130 osób wzięło udział w III Rowerowej Pielgrzymce Diecezji Siedleckiej na Jasną Górę. Kilkudniowa droga była nie tylko wyzwaniem fizycznym.

Przede wszystkim - czasem modlitwy, refleksji i zawierzenia. Pątnicy jechali pod hasłem „Uczniowie-misjonarze”, niosąc do Matki Bożej własne intencje oraz prośby bliskich. Rowerzyści wyruszyli 14 lipca sprzed siedleckiej katedry po Mszy św., której przewodniczył bp Grzegorz Suchodolski. Przed wyjazdem biskup pobłogosławił pielgrzymów i przypomniał, że celem drogi nie jest samo pokonanie kilometrów, ale wewnętrzna przemiana. - To jakiś znak czasów, że po wielu dekadach wędrowania do Matki Bożej na nogach coraz więcej osób wybiera inne środki lokomocji - mówił hierarcha.

– To jakiś znak czasów, że po wielu dekadach wędrowania do Matki Bożej na nogach coraz więcej osób wybiera inne środki lokomocji. Rower wymaga kondycji i samozaparcia, ale jest też dobrym sposobem na to, by podczas drogi prowadzić refleksję nad swoim życiem – zauważył biskup.

Nawiązując do hasła tegorocznego roku duszpasterskiego „Uczniowie-misjonarze”, podkreślał, że prawdziwe świadectwo zaczyna się od osobistego spotkania z Bogiem.

– Nie chodzi tylko o zaliczenie trasy, pokonanie kilometrów. Tak naprawdę chodzi o nasze serca. Wszyscy potrzebujemy nawrócenia. Za dużo w nas grzechu, niewierności, a za mało pracy formacyjnej nad sobą. Najpierw trzeba być uczniem – słuchać słowa Bożego, przyjmować je, przemieniać swoje życie i dopasowywać je do Ewangelii. Dopiero wtedy stajemy się wiarygodnymi misjonarzami – mówił.

Bp Grzegorz zachęcał również pielgrzymów do wzajemnej troski i uważności na drugiego człowieka.

– Bądźcie też uważni na siebie nawzajem, bo być może ktoś, kto będzie jechał razem z tobą w grupie, jedzie tam dlatego, że ty jedziesz. Twoja postawa, świadectwo, czasami twoje słowo, a czasami twoje milczenie, ale taka aktywna obecność będzie bardzo ważna dla kogoś. Jedźcie do naszej Matki i pozdrówcie Ją od Maryi Niepokalanej, która tutaj, w naszej siedleckiej katedrze, patronuje całej wspólnocie diecezjalnej – dodał bp Suchodolski.

Nie tylko własne inetncje

Pielgrzymka była dla uczestników nie tylko sportowym wyzwaniem, ale przede wszystkim czasem modlitwy, refleksji i okazją do zawierzenia Maryi osobistych spraw.

Daniel Grochowski z parafii Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła w Łukowie na Jasną Górę wybrał się razem z 15-letnim synem Ksawerym. Była to ich kolejna wspólna pielgrzymka. – Jedziemy podziękować Matce Bożej za wszelkie łaski. Wieziemy intencje nie tylko własne, ale także znajomych i przyjaciół. Część z nich mamy zapisane na kartce – przyznał D. Grochowski.

Do wyjazdu przygotowywali się przez kilka tygodni, trenując jazdę po okolicach Łukowa. Ksawery przyznał z uśmiechem, że wakacje i wolny czas również były jednym z powodów, dla których zdecydował się wyruszyć.

Swoją intencję miała także Natalia Pieńkowska z parafii św. Józefa w Siedlcach. Na pielgrzymkę namówił ją dziadek. – Jestem osobą wierzącą, więc pomyślałam: dlaczego nie? Lubię jeździć na rowerze, często robimy to razem z dziadkiem. Jadę z nadzieją na nawrócenie, bo ostatnio przeżywałam kryzys wiary – wyznała.

Po raz drugi na Jasną Górę pielgrzymowała na dwóch kółkach Weronika Żuk z parafii Bożego Ciała w Siedlcach. W tym roku zaprosiła do udziału swoją przyjaciółkę.

– Jedziemy z intencją i wiarą, że uda nam się dotrzeć do celu. Chcemy zawierzyć Maryi nasze osobiste sprawy i cały nadchodzący rok – podkreślała.

Dla Marleny Ostas z parafii bł. Męczenników Podlaskich w Siedlcach najważniejsze było znalezienie czasu na wyciszenie. – Chciałabym po prostu odpocząć z Bogiem i przyjaciółmi, trochę się zatrzymać i uduchowić – mówiła.

U celu

Przewodnikiem III Rowerowej Pielgrzymki Diecezji Siedleckiej był ks. Bogumił Lempkowski. Towarzyszyli mu ks. Mariusz Telaczyński – ojciec duchowny pielgrzymki, oraz ks. Wojciech Stefaniuk – proboszcz parafii w Krześlinie.

– To nasz trzeci raz, więc mamy już pewne doświadczenie i utarte szlaki. Każdy dzień rozpoczynała Msza św., później modliliśmy się podczas postojów, a wieczorem odbywały się konferencje. Nie prowadziliśm rozważań podczas jazdy, bo bezpieczeństwo jest najważniejsze – wyjaśniał ks. Lempkowski.

Pielgrzymi nocowali w szkołach, dzięki czemu nie musieli rozstawiać namiotów i mogli spokojniej regenerować siły przed kolejnym etapem drogi.

Przed wyjazdem pątników pożegnał prezydent Siedlec Tomasz Hapunowicz. Zwrócił uwagę, że uczestnicy mogli wybrać inny sposób spędzenia wakacji, jednak zdecydowali się połączyć aktywność fizyczną z modlitwą.

– 130 pielgrzymów mogło spędzić ten czas inaczej – odpoczywać, wyjechać, zająć się swoimi sprawami. Wybrali jednak drogę, na której połączą wysiłek fizyczny z modlitwą. Wierzę, że zawiozą na Jasną Górę nie tylko własne intencje, ale także te związane z naszym miastem i jego mieszkańcami – zaznaczył.

Po pięciu dniach drogi siedlecka grupa dotarła na Jasną Górę. 18 lipca pielgrzymów powitał bp G. Suchodolski, a następnie rowerzyści poprowadzili Apel jasnogórski. W niedzielę uczestniczyli we Mszy św. pod przewodnictwem biskupa, kończąc tegoroczne pielgrzymowanie.

DY