Diecezja
PODLASIE24.PL
PODLASIE24.PL

Przeżycie duchowe i ewangelizacyjne

W parafii Najświętszego Zbawiciela w Rykach po raz pierwszy zostanie wystawione Misterium Męki Pańskiej. Ostatnie dni Pana Jezusa przybliży blisko 150 aktorów.

Pomysł na zorganizowanie widowiska powstał rok temu, gdy grupa parafian udała się z wikariuszem ks. Sławomirem Ochnikiem na misterium wystawiane w Żerocinie. - Uczestnicy wyjazdu zapytali mnie wtedy, czy nie zrobilibyśmy czegoś podobnego w Rykach. Uśmiechnąłem się i odpowiedziałem: zrobimy. A kiedy uzyskałem aprobatę proboszcza ks. kan. Stanisława Chodźki, od razu zacząłem działać - przyznaje ks. S. Ochnik.

Kostiumy, miecze i tarcze

Początki łatwe nie były. Mimo ogłoszeń o naborze, na początku zgłosiło się tylko około 40 osób. – W takim gronie powołaliśmy komitet organizacyjny. Wsparcie zaoferował dyrektor Zespołu Szkół Zawodowych nr 1 Grzegorz Kamiński z nauczycielami i uczniami oraz grupa parafian dorosłych, młodzież z KSM i schola Niebieskie Owieczki – wyjaśnia ks. S. Ochnik.

W pracy nad misterium od razu powstała koncepcja zaprojektowania kostiumów i dekoracji. Ubiorami zajęła się spółdzielnia „Z malowanej skrzyni”. – Staramy się wyszukać dobre jakościowo, przystępne cenowo materiały, bo nie mamy dużych funduszy. Nasze krawcowe uszyły ponad 150 strojów i trzeba przyznać, że szukając wzorców, wykazały się fantazją – mówi właściciel firmy Paweł Warowny.

Równie dużo pracy miała firma zajmująca się sprawami technicznymi. – Wykonaliśmy 10 mieczy, pięć tarcz, włócznię i konstrukcję grobu Pańskiego z mechanizmem odsuwania płyty wejściowej. Projektem zająłem się osobiście, a produkcją moi pracownicy. Co ważne wszystko robiliśmy społecznie, poza obowiązkami zawodowymi. Liczył się czas, ale zdążyliśmy – tłumaczy Mirosław Ostrzyżek, właściciel firmy „Oskoplast” ze Starej Dąbi. Pomocą wykazały się też całe rodziny pod wodzą Katarzyny Falkiewicz, które piekły ciasta. Dochodem z ich sprzedaży wsparły finansowo organizację wydarzenia.

Utożsamiam się z Jezusem

Scenariusz misterium powstał w oparciu o Pismo Święte. – Inspiracje czerpałem też z filmu „Pasja” Mela Gibsona, wizji mistyczki bł. Anny Katarzyny Emmerich i wcześniejszych doświadczeń duszpasterskich – wyjaśnia ks. Sławomir. W roli Pana Jezusa wystąpi Marcin Lewczuk. Mierzy się z tym zadaniem już od trzech lat. Pierwszy odgrywał Zbawiciela w Żerocinie, w przedstawieniu wizji Mszy św. Cataliny Rivas. Poszło mu tak dobrze, że wcielał się w rolę Jezusa również podczas misteriów odgrywanych później w Żerocinie.

Jak przygotowuje się do misterium? – Często oglądam „Pasję” M. Gibsona, czytam Pismo Święte i żywoty świętych – przyznaje M. Lewczuk. Wystąpienie w widowisku jest dla niego wielkim przeżyciem. – Wiem, że Chrystus cierpiał za moje winy, dlatego chcę pokazać Jego mękę jak najpełniej, by ludzie zobaczyli, co spowodował grzech – zaznacza. – Za każdym razem, gdy odgrywam Pana Jezusa, modlę się o nawrócenie dla ludzi. Czy ktoś tego doświadczy, nie wiem – dodaje aktor.

Nie chodzi o efekt wizualny

Emocje udzielają się też osobom pracującym przy strojach i rekwizytach. – Bardzo się cieszę, że misterium zostanie wystawione w Rykach. Wiele razy pomagałem w przygotowaniach do takiego wydarzenia w Korytnicy i Sierskowoli, więc widziałem, jak wygląda to „od kuchni”. Gdy dowiedziałem się, że ks. Sławek podejmuje się tego wyzwania, zaofiarowałem pomoc. Widzę w tym duchowe dobro. Takie wydarzenie zgromadzi wiele osób, może nawet te, które do kościoła chodzą rzadko. Będą mieli okazję spojrzeć na mękę Pana Jezusa inaczej – uważa P. Warowny. – W trakcie prac nad rekwizytami uświadomiłem sobie, że w tej sztuce nie chodzi o efekt wizualny, ale o wartości duchowe. Ważne jest, by każdy z widzów rozważył w swoim sumieniu, ile „kosztował” Pana Jezusa – tłumaczy Mirosław Ostrzyżek.

Misterium jest planowane na 22 marca; początek o 18.30. Zostało podzielone na cztery akty. Widzowie zobaczą scenę modlitwy w Ogrójcu, sąd przed Piłatem, drogę krzyżową, ukrzyżowanie i złożenie Jezusa do grobu. W Rykach, w porównaniu do misteriów w Żerocinie, będą też nowości, m.in. scena próby oddania pieniędzy przez Judasza i jego śmierć.

Tomasz Kępka