Mniej badań, dłuższe kolejki
Placówka ostrzega, że najbardziej odczuwalne będą cięcia w endoskopii i diagnostyce rezonansu magnetycznego.
Duże zamieszanie w systemie ochrony zdrowia wywołało zarządzenie prezesa NFZ z 31 marca. Wynika z niego, że od początku kwietnia rozliczanie ambulatoryjnych świadczeń diagnostycznych kosztochłonnych zostanie ograniczone. Dotyczy to m.in. tomografii komputerowej, rezonansu magnetycznego, gastroskopii i kolonoskopii.
Badania TK i rezonansu będą finansowane jedynie do wysokości kontraktu. Świadczenia wykonane ponad limit zostaną rozliczone dopiero po zakończeniu roku i w wysokości 50% ich wartości. W przypadku gastroskopii i kolonoskopii refundacja ma wynieść 60%.
– Oznacza to, że zapłata za nasze świadczenia będzie poniżej realnych kosztów ich wykonania. A nie chodzi tylko o sprzęt, ale także o personel i opis badań, w tym analizę pobranych wycinków – podkreśla Piotr Kienig, prezes Szpitala Powiatowego w Rykach.
Nawet o jedną trzecią
Tylko w pierwszym kwartale tego roku rycki szpital wykonał 357 endoskopii (182 gastroskopie i 175 kolonoskopii), 592 TK oraz 630 rezonansów magnetycznych.
– W praktyce liczba badań endoskopowych i rezonansów może spaść nawet o jedną trzecią – ostrzega prezes. Jak dodaje, ograniczenia nie powinny znacząco dotknąć tomografii komputerowej, ponieważ część pacjentów i tak kierowana jest na bardziej szczegółowe badanie, jakim jest rezonans.
Zmiany oznaczają również wydłużenie kolejek. – Na badania endoskopowe będziemy umawiać pacjentów w terminach dwu- do trzymiesięcznych. Wynika to także z dostępności lekarzy, którzy planują swoją pracę z wyprzedzeniem. Zamierzamy korzystać z możliwości badań komercyjnych, zarówno w endoskopii, jak i rezonansie – informuje Kienig.
Więcej w bieżącym wydaniu ECHA.
Tomasz Kępka