Paliatyw rośnie wraz z potrzebami
Gdy pięć lat temu uruchomiono oddział medycyny paliatywnej, do dyspozycji pacjentów było zaledwie dziesięć łóżek, a finansowanie z Narodowego Funduszu Zdrowia obejmowało ograniczoną liczbę świadczeń. Od tamtego czasu zapotrzebowanie na opiekę paliatywną systematycznie się zwiększyło. Wraz ze wzrostem liczby chorych onkologicznie zwiększano także możliwości oddziału.
Najpierw liczba miejsc wzrosła do 20, jednak i to przestało wystarczać.
W ostatnich miesiącach coraz częściej zdarzało się, że pacjenci musieli czekać na przyjęcie. Dlatego prezes szpitala Piotr Kienig, w porozumieniu ze starostwem powiatowym, podjął decyzję o utworzeniu kolejnych dziesięciu miejsc. Od 1 czerwca oddział dysponuje już 30 łóżkami.
Od dawna ponad limit
Potrzebę zwiększenia liczby miejsc potwierdzają statystyki. Od momentu otwarcia oddziału liczba hospitalizowanych pacjentów systematycznie rośnie. W 2021 r. objęto opieką 259 osób. W kolejnych dwóch latach liczba przyjęć utrzymywała się na wysokim poziomie, a w 2024 r. wzrosła do 382. 2025 r. to kolejnych 77 pacjentów. Natomiast tylko do końca kwietnia tego roku na paliatyw przyjęto już 159 chorych.
Mimo że kontrakt z NFZ nadal obejmuje finansowanie 20 łóżek, w praktyce oddział od dawna opiekuje się większą liczbą pacjentów. – Bywa, że mamy na oddziale 24 osoby i musimy dostawiać dodatkowe łóżka. Zdarza się również, że kolejni pacjenci oczekują na przyjęcie. Także obecnie liczba chorych przekracza limit kontraktowy, ponieważ przebywają u nas 22 osoby – mówi prof. Barbara Nieradko-Iwanicka, kierownik oddziału medycyny paliatywnej.
Jak podkreśla, decyzja o powiększeniu paliatywu nie wiąże się z dużym ryzykiem finansowym. – W przypadku medycyny paliatywnej NFZ dostrzega skalę potrzeb i finansuje również świadczenia wykonywane ponad limit. Gdyby nie płacił za nadwykonania lub robił to tylko częściowo, prawdopodobnie nie zdecydowalibyśmy się na zwiększenie liczby miejsc – wyjaśnia prof. Nieradko-Iwanicka.
Bez obaw o finansowanie
Nowe łóżka zostaną ustawione w pomieszczeniu, które do tej pory nie było wykorzystywane. Oznacza to również konieczność zwiększenia obsady. – Personel będzie uzupełniany sukcesywnie. Być może nie wszystkie nowe osoby rozpoczną pracę od razu, ale na pewno zatrudnimy kolejne pielęgniarki w miarę rosnących potrzeb – zapowiada Hanna Owczarczyk, oddziałowa oddziału medycyny paliatywnej.
Tomasz Kępka