Region
fot. AB
fot. AB

Miasto odkurza zapomnianą infrastrukturę

Po zakupach sprzętu dla straży pożarnej przyszedł czas na infrastrukturę ochronną. Miasto zabiera się za remont dawnego schronu pod salą gimnastyczną Szkoły Podstawowej nr 4 oraz przygotowuje dokumentację kolejnych miejsc doraźnego zabezpieczenia.

W planach jest również zupełnie nowy obiekt, który na co dzień będzie pełnił bardzo praktyczną funkcję. Nie każde pomieszczenie znajdujące się pod ziemią, mające betonowe ściany i solidne drzwi z grubej blachy, można nazwać schronem. To najwyższa kategoria budowli ochronnej.

Musi posiadać wyposażenie umożliwiające ludziom przetrwanie ataku bronią masowego rażenia – m.in. hermetyzację, system filtracji powietrza oraz awaryjne zasilanie w energię i wodę.

To, co ma zabezpieczyć mieszkańców przed bliskimi eksplozjami zwykłych bomb i pocisków, przed wszędobylskimi dronami oraz przed spadającym gruzem i szkłem – to są ukrycia. I właśnie do takiej funkcji Siedlce przystosowują część pomieszczeń z czasów zimnej wojny. W tym roku miasto przeznaczy na ten cel 5,1 mln zł z rządowego programu Obrony Cywilnej i Ochrony Ludności.

Na start – „Czwórka”

Na pierwszy ogień idą podziemia SP nr 4 przy ul. 10 lutego. W tej chwili jest to szkolna graciarnia, gdzie miejscami czuć stęchlizną, a po niedawnych deszczach tu i ówdzie na podłodze stoi podsiąkająca woda. Jednak jak na obiekt z wczesnych lat 60 i tak nie wygląda to najgorzej. Kilkanaście pomieszczeń (łącznie 280 m².), działające oświetlenie, tunel do wyjścia awaryjnego, stare, lecz nie zardzewiałe filtry powietrza, a nawet duża konsola łączności, na widok której niejeden kolekcjoner zabytkowej techniki aż by się oblizał.

Magistrat jest obecnie na etapie wyboru wykonawcy. Remont ma zakończyć się jeszcze w tym roku. Po modernizacji powstanie ukrycie kategorii U-1, czyli takie, które wytrzyma zawalenie znajdującego się nad nim budynku i ochroni przed odłamkami bomb i pocisków

Nie będzie to jednak schron. Obiekt znajduje się zbyt płytko, a grubość stropu nie spełnia współczesnych wymagań dla najwyższej kategorii ochrony. Budowa pełnego systemu hermetyzacji byłaby więc nieproporcjonalnie kosztowna. Remont i tak pochłonie około 3,8 mln zł. Miejsca wystarczy tam dla 150 osób.

Odziedziczone do odświeżenia

Remont pod „Czwórką” to dopiero pierwszy etap. W tym roku miasto przygotuje również dokumentację dla kilku kolejnych obiektów, których modernizacja ma być prowadzona w następnych latach.

Pod Branżowym Centrum Umiejętności nr 2, znajdującym się obok „Kolejówki” przy ul. Chopina, planowane jest ukrycie U-1 dla około 300 osób. W I Liceum Ogólnokształcącym im. Bolesława Prusa przy ul. Floriańskiej oraz w Szkole Podstawowej nr 9 mają powstać miejsca doraźnego schronienia dla 100 osób.

Największy z planowanych obiektów tego typu ma znaleźć się w I Katolickim Liceum Ogólnokształcącym przy ul. Świrskiego. Będzie mógł pomieścić około 500 osób.

Przygotowanie ekspertyz i projektów dla wszystkich tych miejsc będzie kosztować łącznie 910 tys. zł.

Od zera i z rozmachem

Poza remontami budowli z czasów PRL-u Siedlce przymierzają się do budowy zupełnie nowego obiektu zbiorowej ochrony ludności. Na rogu ulic Wiszniewskiego i Starowiejskiej, gdzie obecnie znajduje się parking naziemny, ma powstać parking wielopoziomowy. Jego podziemna część w razie zagrożenia będzie mogła zostać wykorzystana jako ukrycie dla około 2 tys. osób.

Polujący na wolną przestrzeń kierowcy z pewnością ucieszą się na wieść, że zamiast 100 miejsc postojowych będzie ich 400 lub więcej. Na realizację trzeba jednak poczekać. Najpierw miasto musi przygotować kompletną dokumentację – jej koszt to 390 tys. zł, a następnie znaleźć źródła finansowania.

Plan zakłada, że część podziemna zostanie sfinansowana ze środków przeznaczonych na ochronę ludności, przekazywanych przez wojewodę. Pieniędzy na wyższe piętra samorząd będzie dopiero szukać